Przedstawicielstwo w Polsce

Komisja Europejska

/poland/file/mainjpg-61_plmain.jpg

Polska ortografia nie jest jedną z najtrudniejszych w Europie, nazwa Warszawy nie pochodzi od legendy o Warsie i Sawie, a pasożyt do lat 30-tych XX wieku pisało się przez "rz". Podczas spotkania w Domu Europy 24 września 2012 r. profesor Jan Miodek zburzył kilka językowych mitów, podzielił się swoim poczuciem humoru i zapewnił, że współczesna polszczyzna ma się dobrze. To było kolejne spotkanie z cyklu "Z Widokiem na Europę".

18/01/2013

Profesor Miodek rozpoczął wykład, wyjaśniając etymologię słowa gżegżółka, aby zaraz potem w kilku słowach podważyć mit o trudności polskiej ortografii, którą uznał za „50, a nawet 100” razy łatwiejszą od ortografii języka angielskiego, francuskiego czy niemieckiego.

Profesor podkreślił, że języki krajów Europy są sobie bliskie. Oprócz węgierskiego, fińskiego i estońskiego, wszystkie języki europejskie należą do wspólnoty indoeuropejskiej, zatem można powiedzieć, że wszyscy jesteśmy językowymi braćmi, choćby ciotecznymi. Dlatego też dychotomia „nasze” – „nie nasze” jest relatywna.

Profesor zapewnił, że obawy przed utratą polszczyzny nie są uzasadnione. Oczywiście język polski nigdy nie uzyska takiego statusu, jaki ma język angielski – mówił profesor. Ale nie oznacza to, że polszczyzna zostanie wyparta przez inne języki w związku z uzyskaniem przez Polskę wolności oraz jej integrację z Unią Europejską.

Sporo czasu profesor poświęcił procesom adaptacyjnym języka. Podkreślił, że adaptacja, czyli dostosowanie do reguł języka przyjmującego nowy wyraz miało miejsce w języku polskim już od wieków. Jako przykład podał polsko brzmiący "rynek", który w rzeczywistości pochodzi z obcego źródła (niemieckiego rinne).

Kiedyś w języku polskim pojawiały się głównie słowa zaczerpnięte z języka francuskiego, niemieckiego, greki i łaciny, a obecnie mamy do czynienia z napływem anglicyzmów obsługujących rzeczywistość elektroniczną i ekonomiczną. W dużej mierze utrwalanie zapożyczeń dokonuje się raczej w wersji akustycznej niż graficznej. 

Według profesora obecność w polszczyźnie słów pochodzenia obcego jest znakiem cywilizacyjnego rozwoju Polski, natomiast nadgorliwość polska wobec angielszczyzny jest wpisana w naszą mentalność językową i w nadmiarze może prowadzić do wypadania z kodu kulturowego. Na przykład jako niedopuszczalne profesor uznał wymawianie "Nike z Samotraki" jako "Najki", a "Dawid i Goliat" jako "Dejwid i Goliat". 

Profesor zakończył wykład słowami: Nie bójmy się o losy polszczyzny, jesteśmy w Europie. Zawsze w niej byliśmy. Polszczyzna płynie nurtem spokojnym i zwyczajnym.

Uczestnicy spotkania pytali profesora, o to jak walczyć z utrwalaniem się złych nawyków językowych "w tramwaju, w reklamach i radiu", poprawność terminu "pisemne kolokwium", tendencje do częstego i uciążliwego zdrabniania, a także o występy profesora wraz z grupą Sygit Band.

/poland/file/mainjpg-60_plmain.jpg

Wpływ Europejskiego Obszaru Gospodarczego na sektor kulturalny w Polsce i norweski mechanizm finansowy – to niektóre tematy poruszane podczas kolejnego spotkania z cyklu "Z Widokiem na Europę", które odbyło się w poniedziałek 25 czerwca 2012 r. w Domu Europy we Wrocławiu. Naszym gościem była znana norweska piosenkarka i aktorka Bente Kahan.

17/01/2013

Dyrektor Centrum Kultury i Edukacji Żydowskiej we Wrocławiu zaprezentowała publiczności, w jaki sposób mechanizm finansowy EOG i współpraca z innymi partnerami umożliwiły renowację Synagogi pod Białym Bocianem. W czasie swojego wystąpienia „Europejski Obszar Gospodarczy i norweski mechanizm finansowy a wspieranie dziedzictwa kulturowego na przykładzie Synagogi pod Białym Bocianem” Bente Kahan przedstawiła także inne projekty, które były finansowane ze środków EOG oraz norweskiego mechanizmu finansowego.

Norwegia, Islandia i Liechtenstein, mimo że nie należą do Unii Europejskiej, korzystają z dostępu do rynku wewnętrznego wspólnoty. Dlatego na mocy umów międzynarodowych przyznały Państwom-beneficjentom (członkom EOG, którzy przystąpili do Unii Europejskiej w 2004 r. i w 2007 r. oraz Hiszpanii, Grecji i Portugalii) wsparcie w postaci dwóch instrumentów finansowych pod nazwami Mechanizm Finansowy EOG oraz Norweski Mechanizm Finansowy.


Więcej informacji o Europejskim Obszarze Gospodarczym i Norweskim Mechanizmie Finansowym dostępnych jest na stronie internetowej: www.eog.gov.pl

/poland/file/mainjpg-59_plmain.jpg

Czy przyjęcie przez Grecję waluty euro przyczyniło się do kryzysu? Kiedy Polska ma wejść do strefy euro? Czym jest efekt cappuccino? To pytania, jakie padały podczas kolejnego spotkania z cyklu „Z Widokiem na Europę”. 18 czerwca 2012 r. gościem w Domu Europy był Rafał Dymek, Dyrektor Polskiej Fundacji im. Roberta Schumana.

16/01/2013

Gość debaty przedstawił również raport przygotowany przez dr Krzysztofa Iszkowskiego, dotyczący perspektywy polskiego członkostwa w Unii Gospodarczej i Walutowej.

Wykład był okazją do wyjaśnienia wielu nieścisłości, które towarzyszą problemom strefy euro. Jak wskazywał Rafał Dymek, brak jest jednoznacznych zależności pomiędzy wprowadzeniem euro a wzrostem inflacji czy też długu publicznego. Wyjaśnił, że takie wyliczenia są niemożliwe w związku z brakiem metodologii oraz trudnością rozpatrywania wpływu zmiany waluty bez uwzględnienia wielu innych, zewnętrznych czynników.

Dyrektor Dymek przybliżył pojęcia takie jak efekt cappuccino oraz efekt wakacyjny, które wzmagają psychologiczne wrażenie wzrostu kosztów życia w krajach, w których wprowadzono euro.

Przedstawiając prognozy dotyczące wejścia Polski do strefy euro Rafał Dymek stwierdził, że możliwe są cztery scenariusze. Pierwszy zakłada szybkie dołączenie do euro, do czego jednak potrzebne byłyby negocjacje z Unią Europejską dotyczące zmiany kryteriów przyjęcia, zatem jest to obecnie wersja hipotetyczna.

W innej wersji Polacy mogliby przyjąć model szwedzki, która zobowiązała się do wstąpienia do unii walutowej, jednak nie podejmuje żadnych kroków w tym kierunku.

Trzeci scenariusz to podążanie drogą Wielkiej Brytanii, która podpisała klauzulę wyłączenia z wejścia do Eurolandu. Dymek wskazał też czwartą możliwość: stopniowe wypełnianie kryteriów, co pozwoliłoby Polsce w ciągu 5-6 lat przygotować się do ewentualnego wstąpienia do unii walutowej.

Wykład był punktem wyjścia do dyskusji z publicznością o przyszłości strefy euro, gotowości Polski na przyjęcie unijnej waluty oraz historycznych aspektów tworzenia eurostrefy.

/poland/file/mainjpg-58_plmain.jpg

Kto może ubiegać się o staż w instytucjach europejskich? Jakie warunki należy spełnić? Jak w praktyce wygląda praca stażysty? Byli stażyści Regionalnego Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej i obecni stażyści Biura Informacyjnego Parlamentu Europejskiego we Wrocławiu z zapałem opowiadali o swojej przygodzie z instytucjami europejskimi.

15/01/2013

Dnia 11 czerwca 2012 r. Dom Europy gościł przede wszystkim młodych ludzi, zainteresowanych rozpoczęciem kariery w jednej z instytucji europejskiej.

Agnieszka Miller, która niedawno zakończyła staż we wrocławskim Przedstawicielstwie, mówiła o tym jak w praktyce wyglądała jej codzienna praca. Podzieliła się swoimi refleksjami z przebiegu stażu, opowiedziała o swoich zadaniach oraz doświadczeniach, jakie zdobyła. Podsumowując ostatnie pół roku spędzone we Przedstawicielstwie, doceniła przede wszystkim możliwość poznania wielu nowych osób, w tym interesujących z europejskiego punktu widzenia osobistości.

Magdalena Żelazny-Stokłosa z Przedstawicielstwa Regionalnego Komisji Europejskiej oraz stażystki Biura Informacyjnego Parlamentu Europejskiego przedstawiły ogólne warunki przyjmowania na staż, a także zwróciły uwagę na terminy składania aplikacji, okres trwania stażu, obowiązki i przywileje wynikające z bycia stażystą. Pokazały również gdzie można znaleźć szczegółowe informacje o stażach w innych instytucjach europejskich. Mówiły również o możliwościach odbycia stażu w biurach poselskich posłów do PE w kraju i za granicą oraz w punktach informacyjnych UE.

Kandydaci na przyszłych stażystów pytali, czy istnieją limity wiekowe, kiedy upływają terminy aplikacji, jakie języki należy znać, a także czy staże mogą odbywać także osoby spoza Unii Europejskiej.

Komisja Europejska oraz Parlament Europejski pragnąc wnieść swój wkład w rozwój edukacji europejskiej i szkolenie zawodowe oraz umożliwić obywatelom poznanie zasad funkcjonowania instytucji oferują różnego rodzaju staże. Są to staże płatne i bezpłatne, staże dla studentów, absolwentów, tłumaczy, staże w krajowych i regionalnych przedstawicielstwach Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego oraz w głównych siedzibach obu instytucji.


 

Szczegółowe informacje o stażach w Komisji Europejskiej znajdują się pod adresem:

http://ec.europa.eu/stages/index_en.htm

Studentów, absolwentów i wszystkich zainteresowanych odbyciem stażu w instytucjach europejskich zapraszamy do składania aplikacji.

/poland/file/mainjpg-57_plmain.jpg

Chorwacja chce być w Unii Europejskiej rzecznikiem dialogu międzykulturowego i dzielić się swoim doświadczeniem z państwami regionu - tak o przyszłości swego kraju w UE mówił 7 czerwca 2012 r. we Wrocławiu Ambasador Republiki Chorwacji Ivan Del Vechio. Był on gościem spotkania z cyklu „Z Widokiem na Europę”. Mówił też o wysiłkach, podejmowanych przez Chorwację na progu akcesji do UE i o wyzwaniach, przed którymi stoją jej bałkańscy sąsiedzi.

14/01/2013

Ambasador przypomniał, jak długa była droga Chorwacji do NATO i Unii Europejskiej i jak głębokie zmiany musiały zajść w państwie i społeczeństwie w ciągu ostatnich lat. Zaznaczył, że chorwacka polityka zagraniczna koncentruje się na budowie nowej pozycji i roli państwa w Europie Środkowo-Wschodniej, jak i na arenie międzynarodowej.

Pośród jej głównych priorytetów wymienił współpracę regionalną, udział w misjach międzynarodowych i stabilizację napiętych relacji między grupami narodowościowymi. Ambasador podkreślił rolę Chorwacji jako państwa, które, ze względu na szczególną znajomość regionu, może dzielić się doświadczeniem zdobytym w drodze do integracji i budować konstruktywne relacje z sąsiadami. 

Ivan Del Vechio dodał także, że istotną rolą Chorwacji w Unii Europejskiej będzie przekazywanie wiedzy na temat regionu, a także wspieranie procesu integracji europejskiej krajów aspirujących do członkostwa. Za istotne uznał podjęcie przez swój kraj wysiłków na rzecz budowania partnerstwa z krajami śródziemnomorskimi spoza Europy. 

Podczas dyskusji po wykładzie Ambasador ujawnił problemy, jakie pojawiły się na drodze Chorwacji do jej członkostwa w Unii, w tym spór ze Słowenią o linię brzegową morza Adriatyckiego oraz długotrwałą współpracę z Międzynarodowym Trybunałem Karnym dla byłej Jugosławii w Hadze.

Oceniał wyniki niedawnych wyborów prezydenckich w Serbii w kontekście integracji tego kraju z Unią Europejską, a także przedstawił ideę utworzenia korytarza bałtycko-adriatyckiego, który umożliwiłby alternatywny transport surowców między północą i południem Europy. 

Odpowiadając na pytanie, czy Chorwacja nie obawia się wstąpienia do Unii w czasach naznaczonych problemami ekonomicznymi, potwierdził pozytywne nastroje wyrażone przez Chorwatów w referendum, mówiąc, że „integracja wzmacnia się właśnie poprzez kryzysy”.

Zakończył debatę słowami, że oferta przystąpienia do Unii Europejskiej była jedyną szansą na wyjście z „bałkańskiego kotła”, a jej przyjęcie możliwe tylko ze względu na transformację demokratyczną, której udało się dokonać w Chorwacji.

/poland/file/mainjpg-56_plmain.jpg

Problemy z zakwaterowaniem, nauką języka i aklimatyzacją – to najważniejsze bolączki Polaków pracujących w Holandii. Była o tym mowa podczas kolejnego spotkania z cyklu "Z Widokiem na Europę", a gośćmi Domu Europy w poniedziałek 28 maja 2012 r. byli dr Patrycja Matusz Protasiewicz z Instytutu Studiów Międzynarodowych UWr oraz Wojciech Zipser, Konsul Honorowy Królestwa Niderlandów we Wrocławiu.

13/01/2013

Temat poniedziałkowego spotkania nawiązywał do wydarzeń z 2011 roku, kiedy w mediach rozgorzała dyskusja o stronie internetowej stworzonej przez Partię Wolności, na której Holendrzy mogą anonimowo zgłaszać swoje skargi na Polaków i innych mieszkańców Europy Środkowo-Wschodniej pracujących w Holandii.

Dr Matusz Protasiewicz opisała zdecydowaną postawę unijnych ambasadorów i Parlamentu Europejskiego potępiającą tworzenie tego typu stron internetowych i wzywającą do zajęcia stanowiska przez rząd holenderski.

Brak reakcji rządu wynikał przede wszystkim z obawy przed utratą wsparcia ze strony Partii Wolności - wyjaśniała Matusz Protasiewicz. Opowiedziała też o "alternatywnej" stronie internetowej stworzonej przez rząd, na której Polacy i inni wschodni sąsiedzi mogą anonimowo informować o nadużyciach i nieprawidłowościach, które spotykają ich w Holandii ze strony pośredników pracy tymczasowej. Jak zauważyła dr Matusz Protasiewicz - pomysł Partii Wolności nie przyniósł jej oczekiwanego wzrostu poparcia.

Dr Matusz Protasiewicz podkreśliła, że strona internetowa wywołała tak gwałtowną reakcję, ponieważ traktuje wschodnich sąsiadów pracujących w Holandii jak imigrantów, podczas gdy należałoby tu mówić o europejskiej mobilności i migracji wewnątrz Unii Europejskiej. Dodała, że problemy, o których mowa w kontekście Holandii są częste i występują także chociażby w Wielkiej Brytanii. Dlatego – jej zdaniem - ważne jest koncentrowanie się na pragmatycznych kwestiach, które polepszą życie zarówno mieszkańców, jak i zagranicznych pracowników. Działania takie jak zapewnianie odpowiedniego zakwaterowania czy ilości miejsc parkingowych jest najlepszą receptą na przepełnienie mieszkań czy wynikający z niego hałas.

Szereg takich praktycznych działań próbował wskazać Konsul Honorowy Królestwa Niderlandów we Wrocławiu Wojciech Zipser. Jego zdaniem należy podjąć walkę z nieuczciwymi biurami pośrednictwa pracy, polepszyć system rejestracji i informacji dla imigrantów oraz poprawić warunki zakwaterowania. Dzięki temu uda się zapobiec wypieraniu niderlandzkich pracobiorców z rynku a jednocześnie uniknie się spychania Polaków na margines społeczny.

Zipser przywołał przykład eksperymentalnych projektów przeprowadzanych przez rząd holenderski, mających na celu poprawę jakości życia imigrantów: stworzenie kompleksu krótkiego pobytu w pustym biurowcu w Hadze czy adaptacja niezamieszkałego bloku w Dordrechcie - to tylko niektóre z nich.

Konsul Honorowy podkreślił, że Polacy są Holandii potrzebni, uczestniczą we wspieraniu gospodarki i często wykonują prace, które nie interesują Holendrów.

Prelegenci byli zgodni co do tego, że ważnym elementem integracji jest nauka języka niderlandzkiego, co jest utrudnione przez fakt, że większość Polaków pracuje w Holandii jedynie przez kilka miesięcy.

Spotkanie było okazją do wymiany poglądów przez mieszkańców Wrocławia, którzy przywoływali pozytywne i negatywne doświadczenia z pobytów i pracy w Holandii, stawiali ciekawe tezy, zadawali pytania i aktywnie uczestniczyli w prowadzonej dyskusji.

/poland/file/mainjpg-55_plmain.jpg

„Starość to niepopularny temat, który dzięki Unii Europejskiej ma swoje 5 minut”. O tym, że wrocławscy seniorzy są wyjątkowo aktywni i o możliwościach, jakie miasto oraz Unia Europejska oferują seniorom opowiadał 21 maja 2012 r. na spotkaniu z cyklu „Z Widokiem na Europę” Robert Pawliszko, kierownik Wrocławskiego Centrum Seniora.

12/01/2013

Poniedziałkowy wykład i dyskusja w Domu Europy przybliżyły ideę trwającego Europejskiego Roku Aktywności Osób Starszych i Solidarności Międzypokoleniowej oraz działań podejmowanych w tym kontekście przez miasto oraz centra seniora.

Robert Pawliszko podzielił się swoimi obserwacjami ze współpracy Wrocławskiego Centrum Seniora (WCS) z miastem i innymi instytucjami.

Według niego Wrocław należy do europejskiej czołówki w aktywizacji osób starszych i wyróżnia się pod tym względem na mapie Polski. W stolicy Dolnego Śląska współpraca organizacji pozarządowych, miasta i Unii Europejskiej prowadzi do wielu inicjatyw, które sprawiają, że gdyby istniał taki tytuł, Robert Pawliszko nominowałby Wrocław do miana „Europejskiej Stolicy Seniorów".

Gość Domu Europy opowiadał również o pracy Wrocławskiego Centrum Seniora, które aktywnie działała na rzecz poprawy jakości życia osób w wieku senioralnym, organizując m.in. Targi Senioralne, Forum Liderów Klubów Seniora, a także Dni Seniora, podczas których odbywa się marsz kapeluszy i bieg na 5 km.

W Centrum można zapisać się na zajęcia w ramach Wrocławskiej Akademii Międzypokoleniowej, wziąć udział w kursach komputerowych, językowych, warsztacie wizażu, kroju i szycia oraz wielu innych zajęciach. Dzięki WCS seniorzy mogą w wielu miejscach miasta korzystać ze zniżek i promocji, a to wszystko za sprawą Wrocławskiej Karty Seniora, którą otrzymają po łatwej rejestracji w siedzibie Centrum.

Podczas spotkania nie zabrakło pytań dotyczących możliwości, jakie Unia Europejska proponuje osobom starszym. Jednym z projektów skierowanych do seniorów jest program Grundtvig, który umożliwia dorosłym obywatelom UE (50+) udział w warsztatach i wolontariacie, pośredniczy też przy współpracy między organizacjami pozarządowymi promującymi działania na rzecz z seniorów.

Dyskusja po zakończeniu wykładu była okazją do zadania wielu pytań, dotyczących m.in. problemów zdrowotnych i finansowych starszych wrocławian. Kierownik Centrum zapewnił, że stara się we współpracy z miastem działać na rzecz dalszej poprawy warunków życia dolnośląskich seniorów. Podczas spotkania zrodziły się również pomysły współpracy między Centrum a kilkoma instytucjami reprezentowanymi na spotkaniu. Z niecierpliwością czekamy na pierwsze wspólne inicjatywy!

/poland/file/mainjpg-54_plmain.jpg

Czy biblioteka może mieć związek z integracją europejską, a jeżeli tak, to jaki? Na to pytanie odpowiadał w czasie spotkania z cyklu "Z Widokiem na Europę" Jędrzej Leśniewski - kierownik Czytelni Europejskiej - Centrum Dokumentacji Europejskiej we Wrocławiu. Słuchało go kilkadziesiąt osób.

11/01/2013

14 maja 2012 r. do Domu Europy przyszli przede wszystkim młodzi ludzie, którzy chcą szybko i w prosty sposób zdobyć potrzebne im informacje i dlatego chcieliby wiedzieć co im mogą zaoferować nowoczesne biblioteki i centra dokumentacyjne.

Jak zaznaczył Jędrzej Leśniewski, kierownik Czytelni Europejskiej - Centrum Dokumentacji Europejskiej we Wrocławiu, jego placówka jest jednym z istotnych elementów procesu zwiększania dostępności informacji na tematy związane z problematyką unijną.

Budowanie możliwości pełnego korzystania z obywatelstwa unijnego stanowi jeden z wyznaczników funkcjonowania poszczególnych elementów europejskiej sieci informacyjnej.

Leśniewski przybliżył uczestnikom spotkania cele i zadania Czytelni Europejskiej - Centrum Dokumentacji Europejskiej*.

Centra Dokumentacji Europejskiej powstają na podstawie umowy między Komisją Europejską a instytucją przyjmującą - w tym przypadku Uniwersytetem Ekonomicznym. W Polsce jest 18 takich placówek - we Wrocławiu CDE działa również przy Uniwersytecie Wrocławskim.

Centra pomagają instytucji przyjmującej we wspieraniu i konsolidacji nauki oraz badań w dziedzinie integracji europejskiej.

W Czytelni Europejskiej wszyscy zainteresowani mogą zapoznać się z publikacjami Unii Europejskiej i materiałami prawnymi. W podręcznym księgozbiorze znajdują się informatory i przewodniki europejskie, a także ponad 1300 książek, 20 tytułów drukowanych czasopism, 44 bazy danych zawierające materiały z zakresu integracji europejskiej, edukacji, polityki regionalnej i społecznej, rolnictwa, środowiska, energii, transportu, a także wydawnictwa statystyczne i bibliografie.

Materiały te pochodzą ze zbiorów Biblioteki Głównej Uniwersytetu Ekonomicznego oraz bezpośrednio z Urzędu Publikacji UE, który ma swoją siedzibę w Luksemburgu.

Zespół Czytelni Europejskiej służy pomocą w wyszukiwaniu informacji z zakresu problematyki unijnej - pracownicy doradzą m.in. jakich źródeł szukać i wskażą odpowiednią literaturę przedmiotu. Pytania można zadawać na miejscu lub za pomocą poczty e-mail.

Czytelnia Europejska to również przestrzeń dla wspólnej lub samodzielnej pracy naukowej przy nowoczesnych komputerach, przystosowanych do potrzeb osób niepełnosprawnych oraz seniorów.

Zapraszamy do odwiedzin!

/poland/file/mainjpg-53_plmain.jpg

Czy Unia Europejska od początków swojego istnienia miała wspólną flagę? Kto wyszedł z pomysłem jej utworzenia? Czy wszyscy Brytyjczycy są eurosceptyczni i od kiedy właściwie można mówić o poczuciu tożsamości europejskiej? Na te i wiele innych pytań odpowiedział wieloletni pracownik Komisji Europejskiej William Martin.

10/01/2013

7-go maja 2012 r. Dom Europy odwiedził William Martin, wieloletni pracownik Komisji Europejskiej, a także współtwórca kampanii wprowadzającej flagę europejską w 1986r.

William Martin wspomagał także działalność wrocławskiego biura Komisji Europejskiej w trakcie Polskiej Prezydencji w Radzie Unii Europejskiej. Podczas poniedziałkowego spotkania zmienił się w znakomitego mówcę, który opowiedział o powstawaniu europejskich symboli – historia ta była jednocześnie częścią jego zawodowego życia. Ponadto udowodnił, że nie wszyscy Brytyjczycy są eurosceptyczni.

Swoją prezentację rozpoczął słowami wdzięczności za to, że może znowu być we Wrocławiu. „To miejsce jest niesamowite. Wrocław zachwyca mnie za każdym razem, kiedy tu przyjeżdżam. Byłem wczoraj na wrocławskim rynku i widziałem ludzi tańczących na ulicy. Tańczyli, ponieważ świętowali zwycięstwo Śląska Wrocław. Kilka dni wcześniej ponad 7 tysięcy gitarzystów wspólnie odegrało tu utwór „Hey Joe” Jimiego Hendrixa. Ciężko jest znaleźć drugie takie miejsce, jak to”.

Następnie nasz gość przeszedł do omawiania tematu tożsamości europejskiej. Już w 1948 roku, Winston Churchill w swoim przemówieniu na kongresie w Hadze mówił o poczuciu tożsamości europejskiej.

Jest to świadectwem tego, iż Brytyjczycy, mimo ogólnego przekonania, nie muszą być przeciwni idei zjednoczenia pod skrzydłami Unii Europejskiej, a często wskazują na potrzebę wspólnoty. Sam William Martin jest przykładem proeuropejskiej tożsamości Brytyjczyka.

W latach 1985-86 narodziła się idea powstania wspólnej europejskiej flagi, wspólnego symbolu zaproponowana przez Jacquesa Delorsa- ówczesnego przewodniczącego Komisji Europejskiej. Jako, że William pracował w dziale informacji, między innymi do niego należało zadanie wdrożenia flagi. Decyzja o jej wprowadzeniu zapadła w 1986 roku.

Częścią strategii promocyjnej było m.in. umieszczenie flagi w teledysku irlandzkiej grupy Hothouse Flower o tytule „Don't go”, którą zespół zaprezentował podczas konkursu Eurowizji. Hothouse Flower był wówczas bardzo popularny nie tylko wśród Brytyjczyków.

Nie był to jedyny przejaw obecności Unii Europejskiej w świecie muzyki. W czasach narastającego sceptycyzmu wobec Wspólnoty wśród Brytyjczyków, grupa The Kinks nagrała utwór „Down all the days”, który w swoich słowach niósł przesłanie zjednoczenia..

Warto przypomnieć, że flaga europejska nie została nigdy zbrukana krwią ani cierpieniem, nie była również wykorzystana podczas żadnej wojny – pozostaje cały czas symbolem nadziei, pokoju i demokracji. Symbolem zjednoczonej i silnej Europy.

William Martin podsumował swoje wystąpienie słowami: „nie musiałem dołączać do Komisji Europejskiej. Wstąpiłem, ponieważ chciałem się zaangażować w coś, co mogłoby sprawić, że moje dzieci będą miały lepszą przyszłość. Dziś patrzę na statystyki i widzę, że w Unii Europejskiej pracuje więcej Polaków niż Brytyjczyków. To bardzo dobry znak i chciałbym, żeby było tak dalej. Salvador de Madariaga, na słynnym kongresie w Hadze w 1948r. powiedział, że Europa będzie wtedy, kiedy Hiszpanie powiedzą – „mój Wiedeń”, Brytyjczycy – „mój  Kraków”, Niemcy – „moja Brugia”. Dziś mogę w stu procentach powiedzieć – „mój Wrocław”.

/poland/file/mainjpg-52_plmain.jpg

W takim świecie nie żył jeszcze nikt. Globalizacja, zmiana systemu, otwarcie się na świat, wielokulturowość to zmiany o niespotykanej dotąd skali. Utarte wzorce postępowania już się nie sprawdzają. Młodzi pozostali sami z wyborem życiowej ścieżki. Dlatego Unia Europejska obejmuje ich wyjątkową opieką i poprzez różnorodne programy młodzieżowe daje im ciekawe możliwości i szansę na lepszy start. O co dokładnie chodzi? O tym we Wrocławiu mówił 27 kwietnia 2012 r. Michał Nycz.

09/01/2013

23 kwietnia w Domu Europy odbył się wykład pt. "Kampania Mobilna Młodzież, czyli o możliwościach, które UE daje młodym Europejczykom".

Prezentację przedstawił Michał Nycz z Dyrekcji Generalnej ds. Zatrudnienia, Spraw Społecznych i Włączenia Społecznego Komisji Europejskiej. Uczestnicy spotkania dowiedzieli się m.in. o sytuacji młodzieży na rynku pracy, jak również stopniu wykształcenia młodych Europejczyków w porównaniu z innymi krajami świata. Przede wszystkim jednak, przemówienie dotyczyło programów, z których może skorzystać młodzież.

Obecnie w Unii Europejskiej stopień bezrobocia wśród ludzi młodych wynosi 22,3%. Niepokojące jest również to, że rocznie ok. 6 milionów młodych Europejczyków porzuca przedwcześnie naukę. W porównaniu do USA czy Chin, Unia Europejska ma również, niestety, najmniejszy odsetek osób posiadających wyższe wykształcenie.

Mając powyższe na uwadze, Unia Europejska dokłada wszelkich starań, aby tę sytuację zmienić. Zaczynając od samej definicji młodzieży, według Unii Europejskiej jest to grupa osób w przedziale wiekowym od 15 do 30 lat. Nie oznacza to jednak, że z młodzieżowych programów UE mogą korzystać tylko osoby w tym wieku. Przeciwnie, są również propozycje dla osób starszych i przewidziane są dla nich odpowiednie programy.

Podczas poniedziałkowego spotkania motywem przewodnim była kampania "Mobilna Młodzież", która jest jednym z elementów strategii Europa 2020. Jej cele osiągane będę poprzez: lepsze dostosowanie kształcenia i szkolenia do potrzeb młodych, promowanie możliwości, jakie oferują unijne stypendia na kształcenie lub szkolenie za granicą oraz zachęcanie państw członkowskich do podejmowania działań, które pomogą młodym przejść z systemu edukacji na rynek pracy.

Kampania "Mobilna Młodzież" jest przeprowadzana za pomocą różnorodnych, ciekawych wydarzeń, tj. namiotów z atrakcjami, targów, czy festiwali. Jeszcze w tym roku Wrocław będzie jednym z miast, w którym zagości tego typu impreza.

Pośród programów promowanych w ramach kampanii "Mobilna Młodzież" znajdują się m.in. popularny Erasmus, Leonardo da Vinci, Grundvig, a także Wolontariat Europejski, Erasmus dla młodych przedsiębiorców i wiele innych.

Pages

Subscribe to RSS - Komisja Europejska