Przedstawicielstwo w Polsce

Europa jest marzeniem, trudnym, ale potrzebnym

/poland/file/170509widokmainjpg_pl170509_widok_main.jpg

9 maja, w rocznicę podpisania Deklaracji Schumana, obchodzimy Dzień Europy.  Ale tak naprawdę czyje to święto? Czym jest dla nas zjednoczona Europa? Jak wyobrażamy sobie jej przyszłość? Czy czujemy się Europejczykami na co dzień czy jednak tylko przekraczając granicę bez kontroli paszportowych? Nad tymi i innymi aspektami europejskiej rzeczywistości zastanawialiśmy się w Domu Europy podczas debaty z cyklu „Z Widokiem na Europę” zorganizowanej przez Przedstawicielstwo Regionalne Komisji Europejskiej i Biuro Informacyjne Parlamentu Europejskiego we Wrocławiu. 

09/05/2017

W spotkaniu „Z Widokiem na przyszłość Europy” udział wzięli Katarzyna Barczyk, przedsiębiorczyni i autorka feministycznego bloga Katarzyna Barczyk - Lady Pasztet, członkini Stowarzyszenia Dolnośląski Kongres Kobiet, dr hab. prof. DSW Hana Červinková, rektor Dolnośląskiej Szkoły Wyższej, antropolożka i pedagożka oraz William Martin, były urzędnik Komisji Europejskiej z 33-letnim stażem pracy, pracownik Przedstawicielstwa Regionalnego Komisji Europejskiej w pierwszych miesiącach jego istnienia, jeden z pierwszych Brytyjczyków zatrudnionych w KE po przystąpieniu do Unii Wielkiej Brytanii, a także koordynator kampanii wprowadzenia flagi unijnej. Debatę poprowadziła Monika Zamachowska, dziennikarka i prezenterka, znana m. in. z programu „Europa da się lubić”.

Ta edycja „Widoku” miała charakter szczególny nie tylko dlatego, że odbywała się w Dzień Europy, ale także przez szeroko zarysowaną tematykę spotkania. Miała ona skłonić do refleksji o Unii Europejskiej na wielu płaszczyznach. Tak, aby powspominać przeszłość, drogę do integracji europejskiej, ale także pomyśleć o przyszłości – o wizjach, obawach czy możliwościach.

Zaczęliśmy od wspomnień, puszczając piosenkę irlandzką „Don’t go”, która w 1988 roku wygrała Eurowizję, a w teledysku do niej pojawia się jeden z naszych gości – Bill Martin, który opowiedział nam o kontekście jej powstawania na tle konfliktu Północnej Irlandii z Wielką Brytanią. „Europa jest marzeniem, ale marzeniem trudnym, takim, które trzeba odkrywać na nowo i ciągle kształtować” – powiedział Martin. „Czasy się zmieniają, ale Europa będzie trwać, a Polska będzie musiała odegrać ważną rolę w jej rozwoju.” – mówił. Porównywał również Europę do kobiety: „Cała polityka europejska polega trochę na tym, kto najskuteczniej potrafi uwieść odbiorców swoimi założeniami. Europa ma wszystkie cechy kobiety – jest piękna, ale potrafi odwrócić się na pięcie, kiedy nie dostaje tego, czego chce.”

 

Kobiecą, a ponadto polską perspektywę postrzegania zjednoczonej Europy przedstawiła Katarzyna Barczyk. „Dla mojego pokolenia trzydziestolatków wiele z możliwości niedostępnych dla moich rodziców jest oczywistością. Nie wyobrażam sobie życia poza Europą i tak naprawdę trudno je sobie wyobrazić, bo bardzo się zżyliśmy z tą ideą.” Proponowała stworzenie symulacji polskiej rzeczywistości, gdyby UE nie było. Pomysł ten uzasadniała obawami, że osoby, które nie pamiętają kontroli na granicach czy ogólnie życia poza zjednoczoną Europą, mogą pochopnie zakładać, że taki stan rzeczy będzie istniał zawsze. Już Brexit pokazał, że nie będzie.

Planowane wyjście z UE Wielkiej Brytanii dotyczy nas wszystkich, dlatego o pewnych konkretnych skutkach opowiedział Bill Martin: „Ja wcale nie jestem w stanie pojąć tego Brexitu. Jest to jakieś krajowe szaleństwo. Mamy bardzo niezwykłą sytuację w Wielkiej Brytanii. Osobiście jestem w dość szczególnym położeniu, bo nie mieszkam na Wyspach, tylko w Belgii, więc moje prawa mogą ulec drastycznej zmianie po wystąpieniu. Jestem trochę jak Polak w Wielkiej Brytanii, który ma nad sobą znak zapytania, gdzie to wszystko zmierza. Ja wiem, że jeśli będę musiał, to będę ubiegał się o obywatelstwo belgijskie i zostanę angielskojęzycznym Belgiem.”

Stosunki brytyjskie z Unią Europejską po Brexicie stoją pod znakiem zapytania. A jaka jest sytuacja Polski w zjednoczonej Europie? „Ja naprawdę Polskę podziwiam za tą drogę, którą ten kraj pokonał od 1989 roku. Bez zmian w Polsce nie byłoby zmian w reszcie Europy Wschodniej. W tych ludziach jest taka ogromna chęć wolności. Polska po prostu potrafi być wielka.” – mówiła prof. Hana Červinková. Podkreślała też aspekt lokalny „polskiej europejskości”: „Wrocław jest przykładem takiego rozwoju i w tym też duża zasługa Unii Europejskiej”.

Wydawać by się mogło, że,  jak mówiła Monika Zamachowska, „oswoiliśmy Europę”. Ale czy na pewno? Co zagraża obecnemu stanowi zjednoczenia?

„Dużym zagrożeniem jest nieodpowiedzialność polityków, idą w tym kierunku populistycznym, tylko po to, żeby wygrać, za chęcią władzy. Może nam po prostu zabraknąć idei. Europa też jest ideą i jeśli przestaniemy w nią wierzyć, to jej nie będzie.” – ostrzegała prof. Červinková. „Przeraża mnie trochę to nakierowanie na tradycję, takie całkiem płytkie podejście „to jest polskie, tu jest Polska”” – Katarzyna Barczyk podkreślała problem izolacji nie tylko w kontekście handlu, ale też mentalności.  

Padło również wiele pytań z sali, między innymi o kwestie otwartości wobec imigrantów, stosunków z państwami trzecimi, zwłaszcza z Europy Wschodniej, czy szczegóły dotyczące Brexitu. Poruszono także temat przyszłego kształtu prawnego i społecznego Unii Europejskiej. Goście zgadzali się, że na pewno w ciągu następnych kilku lat wiele się zmieni. „Ja bym oczywiście chciała, żebyśmy byli Europą równą, żebyśmy dalej pracowali nad wyrównywaniem różnic między krajami, żebyśmy żyli wspaniale razem. To jest wizja idealistyczna. Jak będzie nie wiem, ale jedno wiem – bez naszej pracy tego może nie być w ogóle. Europa to nie jest tylko coś fizycznego. Kiedyś przecież mimo geograficznego położenia na tym kontynencie, nie wyobrażaliśmy sobie, że jesteśmy w Europie. Na tym polega ta praca – praca nad wyobraźnią, żebyśmy byli w Europie i żeby tę Europe wspólnie tworzyć.” – motywowała prof. Červinková. Do działania zachęcała również Katarzyna Barczyk: „Ja uważam, że Europa przetrwa ten kryzys. Bardzo mocno w to wierzę, że to jest ciało, którego formowanie trwa. Nikt z nas nie wie, jakie będą efekty. Ale jeżeli nie będziemy podejmować wspólnych działań, wyższych niż to nasze polskie dobro, to po prostu zawsze będziemy powiązani tylko formalnie, jako kraje. Europy się nie zrobi, siedząc tutaj na debacie.” Bill Martin również był pewien, że zjednoczonej Europy jako całości obecny kryzys nie zniszczy: „Mieliśmy już kryzysy w przeszłości. Europa się wówczas rozwinęła, zmieniła, teraz też musi się udoskonalić i to zrobi. Jestem optymistą.”

Pod koniec spotkania do debaty mogli się włączyć wszyscy: korzystając z telefonów komórkowych, odpowiadano na pytanie „Co znaczy dla Ciebie zjednoczona Europa?”. Najczęściej udzielanymi odpowiedziami były: możliwości, pokój, rozwój, solidarność i bezpieczeństwo. Zdecydowanie warto się postarać, aby tych wartości nikt nas nie pozbawił. Bo jak podkreślał Bill Martin „Przyszłość należy do was i to wy musicie się upewnić, że system polityczny będzie funkcjonował na waszą korzyść, a nie przeciwko wam.”