Przedstawicielstwo w Polsce

Z Widokiem na zatrudnienie

/poland/file/mainjpg-28_plmain.jpg

Według badań Eurostatu dot. delegowania pracowników krajów członkowskich Polska deleguje ich najwięcej, aż ok. 230 tys. rocznie. Za nami są Francja, która deleguje rocznie ponad 200 tys. i Niemcy – ponad 180 tys. pracowników. Spotkanie poświęcone projektowi nowej dyrektywy wdrożeniowej dotyczącej delegowania pracowników odbyło się W Domu Europy w ramach cyklu debat "Z Widokiem na Europę". Gościem specjalnym wydarzenia była Danuta Jazłowiecka, posłanka do Parlamentu Europejskiego.

17/02/2014

Przedstawicielstwo Regionalne Komisji Europejskiej we współpracy z Biurem Informacyjnym Parlamentu Europejskiego zorganizowało w poniedziałek, 17 lutego 2014, spotkanie pt. "Z Widokiem na zatrudnienie". Spotkanie dotyczyło omówieniu trójstronnych negocjacji, które toczą się w Brukseli od początku roku między Parlamentem Europejskim, Radą Unii Europejskiej a Komisją Europejską.

Od rezultatu tych negocjacji – jak zaznaczyła Danuta Jazłowiecka, zależy przyszłość firm wysyłających pracowników zagranicę w celu świadczenia usług oraz pracowników delegowanych. Obecnie delegowanie odbywa się na zasadach określonych przez Dyrektywę 96/71/EC.

Polacy pracujący na zasadach delegowania znajdują zatrudnienie głównie w sektorze budowlanym, transportowym, rolnym oraz opiekują się osobami starszymi. Taki sposób wykonywania pracy zagranicą jest bezpieczniejszy w porównaniu z typową „emigracją zarobkową” – pracownik wyjeżdża do innego kraju na czas określony i wykonuje usługi na rzecz swojego pracodawcy. Dodatkowo delegowanie pozwala na odprowadzanie składek na ubezpieczenie społeczne w kraju, z którego pracownik jest wysyłany do pracy. Obowiązuje także zasada, że wobec pracownika stosuje się prawo pracy kraju, w którym warunki zatrudnienia są dla niego korzystniejsze. Przykładowo osobie delegowanej do Belgii przysługuje tamtejsze, korzystniejsze, minimalne wynagrodzenie. Pojawia się, zatem pytanie, po co w ogóle zmieniać zasady, na których dotychczas odbywało się delegowanie pracowników?

Zasady, na których odbywa się delegowanie pracowników, są korzystne zarówno z punktu widzenia firm wysyłających jak i samych pracowników. Niestety, w praktyce okazało się, że istnieją problemy
z odpowiednim wdrożeniem dyrektywy pochodzącej z 1996 roku oraz z przestrzeganiem obowiązującego prawa.


– Niejednokrotnie mieliśmy do czynienia z przypadkami nieuczciwych firm, które albo nie płaciły minimalnego wynagrodzenia, albo po otrzymaniu wynagrodzenia za wykonaną usługę znikały pozostawiając pracowników z niczym. Firmy natomiast borykają się często z nadmiernymi i obciążającymi kontrolami ze strony inspekcji pracy krajów, do których wysyłają pracowników, co często jest przejawem protekcjonizmu wobec konkurencyjnych zagranicznych usługodawców. Pojawiła się, więc konieczność, aby poprawić wdrożenie istniejącego prawa, zadbać o jasność prawną oraz wprowadzić mechanizmy chroniące w większym stopniu pracowników. Stąd projekt nowej dyrektywy – wyjaśnia opolska europosłanka Danuta Jazłowiecka, która w imieniu Parlamentu Europejskiego bierze udział w negocjacjach.


Omawiany w Brukseli projekt dyrektywy wdrożeniowej zawiera niestety szereg propozycji niekorzystnych z punktu widzenia rodzimych firm. Istnieje obawa, że nowe przepisy nie ograniczą swobody państw członkowskich w doborze środków kontrolnych oraz wprowadzą obowiązek utworzenia w każdym kraju daleko idącego mechanizmu odpowiedzialności solidarnej.
Przyszłość dyrektywy jest niepewna, jednak brak odpowiednich przepisów mógłby doprowadzić do poważnych i kosztownych konsekwencji, np. bankructwa wielu firm.


Posłanka Danuta Jazłowiecka wyjaśniła zgormadzonym gościom szczegóły dyrektywy, a także odpowiedziała na szczegółowe pytania dotyczące m.in. funkcjonowania agencji pracy tymczasowej, organizacji pracy tzw. osób do kontaktu, a także omówiła znane jej przypadki delegowania pracowników przez firmy i zmiany, jakie może wnieść w nie dyrektywa.