chevron-down chevron-left chevron-right chevron-up home circle comment double-caret-left double-caret-right like like2 twitter epale-arrow-up text-bubble cloud stop caret-down caret-up caret-left caret-right file-text

EPALE

ePlatforma na rzecz uczenia się dorosłych w Europie

 
 

Materiał

Everest lidera. O wartościach, silnym zespole i skutecznym przywództwie

Zamieszczone przez Anna Sarnacka-Smith

43% Millenialsów oczekuje od szefa regularnej informacji zwrtonej i to od niego przede wszystkim chce się uczyć (Raport "Młodzi na rynku pracy"). Książka jest zbiorem praktycznych wskazówek na temat tego:

- co zrobić, aby dać innym uczyć się przy sobie?

- jak udzielać pracownikom informacji zwrotnej?

- jak delegować zadania, aby kończyły się zdobyciem kolejnych umiejętności?

- jak kształtować w sobie i w pracownikach postawę nastawioną na rozwój?

Książka rozpoczyna się wywiadami z liderami z Polski i z USA, którzy już wiedzą, że za sukcesem organizacji stoi silny zespół nastawiony na rozwój, uczenie się od lidera i od siebie nawzajem. Publikacja dedykowana jest nie tylko szefom, ale wszystkim pracującym w zespołach.

Autor(autorzy) materiału: 
Anna Sarnacka-Smith
Data publikacji:
poniedziałek, 8 Maj, 2017
Język dokumentu
Typ zasobów: 
Other
Kraj:

Komentarze

  • Obrazek użytkownika Maria Skokowa

    Zdecydowanie nowe pokolenie jest bardziej wymagające od poprzedniego. Jest to bez wątpienia związane z podnoszeniem świadomości społeczeństwa także o swoich prawa, a nie jak dotychczas, obowiązkach. W miarę upływu lat nasze społeczeństwo ewoluuje co powinno zmusić system szkolnictwa i rynek pracy do dostosowania się do tych zmian. Niestety, o ile firmy są chętne i otwarte na zmiany, o tyle instytucje, nawet szkoły, pozostają niezmienione. Nawet podstawa programowa jest taka sama w Polsce od wielu lat. Powinniśmy brać przykład ze Skandynawii czy USA, gdzie uczniowie, po dojściu do odpowiedniego poziomu edukacji, mogą wybrać dowolne przedmioty, których chcą się uczyć już w szkole.

    Interesujący jest fakt, że aż 43% millenialsów oczekuje więcej od swojego szefa. Starsze pokolenie jest bardziej dostosowane do sztywnej hierarchii, gdzie szef jest wręcz świętością. Tymczasem, nowe pokolenie pokonuje kolejne bariery i taboo (przykład- gay marriage). Pozostaje mieć nadzieję, że zmiana dojdzie także szkolnictwa, które przestanie być systemem dręczącym dzieci swoją monotonią i syndromem przeciętności. Mam nadzieję, że zacznie być systemem, który docenia indywidualizm uczniów.

  • Obrazek użytkownika Anna Sarnacka-Smith

    W pełni się zgadzam z komentarzem. Wielu szefów nie chce dopuścić do siebie myśli, że stare metody kierowania zespołem nie zadziałają na nowe pokolenie. Tu też jest potrzebna strategia "szyta na miarę". Bazując na moim doświadczeniu, potrzeby mamy takie same, bo czy te poprzednie pokolenia nie potrzebowały docenienia, informacji zwrotnej od szefów? Potrzebowały, ale tak jak Pani zauważyła, oni tego nie werbalizowali. Młodzi, wychowani przecież przez to poprzednie pokolenie (sic!), zostali nauczeni, że mają prawo upomnieć się o swoje potrzeby, powiedzieć, czego potrzebują... 

  • Obrazek użytkownika Rafał Żak

    A jak się odnosicie do głosów formułowanych na podstawie badań o tym, że nie ma na przykład czegoś takiego jak Pokolenie Y czy millenialsi. Okazuje się, że więcej jest różnić w ramach danego pokolenia niż pomiędzy pokoleniami. Okazuje się, że w badaniach różnice w ważnych parametrach dotyczących życia zawodowego bardzo rzadko są istotne statystycznie. Co ciekawe jako społeczeństwu udało nam się w życiu zawodowym uciec od stereotypów wynikających z płci czy rasy (na ogół). A tak pięknie wchodzimi w stereotypy pokoleniowe ;-)

    Pierwszy z brzegu artykuł tutaj http://psychologiasprzedazy.biz/pokolenie-y-nie-istnieje/

     

  • Obrazek użytkownika Iwona Buks

    Pytanie, o jakich różnicach mówimy – tu też nie można tego upraszczać. Robiłam badania wśród osób, które zaczęły właśnie pracę (nie ma znaczenia jak ich nazwiemy) i zgoda - potrzeby oczekiwania mają takie same jak inni. I inne badania też mi potwierdzają, że w ramach tego samego „pokolenia” ludzie mogą mieć/mają np. bardzo różne motywacje – takie same bez względu na wiek. Nie możemy jednak powiedzieć, że Ci najmłodsi nie różnią się. Różnią się, bo zostali inaczej wychowani (np. oni usłyszeli, że mogą wybierać, oczekiwać), inaczej pozyskują informacje, co innego znaczy dla nich „osiąganie efektów” – jak szybko czegoś nie mam, to zmieniam itd. Dużo przykładów podaje np. Simon Sinek: https://www.youtube.com/watch?v=hER0Qp6QJNU

    Różnią się i to wymaga innej strategii współpracy, ale nastawionej na to, żeby ich poznać a nie oceniać. I mówię o tym, bo sama tego doświadczam w zespole.

    Jeśli chodzi o nazewnictwo – pytanie, co chcemy w tym usłyszeć. Można słyszeć „stereotyp”, doklejać etykiety a mi to raczej wyostrza czujność, pomaga rozumieć, tłumaczyć pewne zachowania, wcale ich nie oceniając :)

    p.s. z tymi stereotypami co do płci, hmm, na poziomie deklaratywnym a i owszem, a jednak doświadczenie kobiety pokazuje, że jeszcze mamy sporo do zrobienia :)