chevron-down chevron-left chevron-right chevron-up home circle comment double-caret-left double-caret-right like like2 twitter epale-arrow-up text-bubble cloud stop caret-down caret-up caret-left caret-right file-text

EPALE

ePlatforma na rzecz uczenia się dorosłych w Europie

 
 

Blog

Co wypada wiedzieć o prawie autorskim?

11/04/2017
by Kamil Śliwowski
Język: PL

Prawo autorskie potrafi być nudne i/lub przerażające. Nie tylko z racji na skojarzenia z restrykcjami, ale również ze względu na swoje skomplikowanie. Utrudnia zarówno autorom jak, i odbiorcom poczucie się bezpiecznie i pewnie w sieci. Spróbujmy odwrócić ten trend i przejdźmy przez najważniejsze informacje o działaniu prawa autorskiego, które wypada znać.

/epale/nl/file/ccbyromanboedjpeg-1ccby_roman_boed.jpeg

Zdjęcie aut. Roman Boed (https://www.flickr.com/photos/romanboed/) na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa (https://creativecommons.org/licenses/by/3.0/)

 

Czy wszystko jest utworem?

Na szczęście nie, ale by to ocenić potrzebujemy znać definicję utworu, kilka wyjątków i zdecydowanie zachować zdrowy rozsądek. Chronione mogą być tylko utwory w jakiejś formie ustalone (np. zapisane, wygłoszone publicznie), które mają charakter działalności twórczej i zawierają znamiona indywidualności i oryginalności. Nie będzie na przykład utworem, nawet jeśli piękny dla oka, obraz wygenerowany przez komputer czy kopia skan zdjęcia, którym brakuje wkładu twórczego. Dodatkowo ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych wyłącza spod ochrony m.in. idee i pomysły, dokumenty urzędowe, materiały, znaki i symbole, proste informacje prasowe. W niektórych krajach, jak USA, idzie to dalej i nie są tam chronione wszystkie utwory tworzone ze środków federalnych.

Co wolno?

Możliwość bardzo ograniczonego korzystania z dzieła, które jest chronione przez prawo autorskie, nazywamy dozwolonym użytkiem publicznym i prywatnym. Są to dokładnie określone sytuacje, w których ze względu na interes publiczny oraz potrzeby kulturalno-oświatowe społeczeństwa można, bez pytania o zgodę czy płacenia, skorzystać z utworu, Pod tym zawiłym opisem kryją się dość banalne: prawo cytatu, przedruku prasowego, uprawnienia bibliotek i szkół oraz prawa osób niepełnosprawnych.

W przypadku dozwolonego użytku publicznego dotyczy tylko wybranych instytucji (a nie samego celu publicznego czy edukacyjnego), w zakresie dopasowanym do ich działalności. Np. Biblioteki mogą w jego ramach udostępniać książki za darmo bez płacenia ich autorom (ale już nie np. organizować pokazy filmów, do których to muszą zakupić licencje), szkoły mogą korzystać z dowolnych, już rozpowszechnionych utworów, ale jedynie w sytuacjach ograniczonych do ich uczniów. Najbardziej znana część dozwolonego użytku, czyli prawo cytatu to możliwość przytaczania w całości lub we fragmentach opublikowanych już utworów pod warunkiem ich dokładnego opisania oraz kiedy służy to wyjaśnianiu lub nauczaniu, krytycznej analizie lub prawom gatunku twórczości.

Kiedy to, co chcemy zrobić z cudzym utworem nie mieści się w ramach dozwolonego użytku lub cytatu będziemy potrzebowali zgody od posiadacza praw majątkowych do utworu… lub znaleźć taki utwór, z którego możemy korzystać swobodnie, bo jest dostępny na wolnych licencjach lub w domenie publicznej (o tym w kolejnym odcinku).

Zarządzanie prawami

Choć nazwa wskazuje, że prawo autorskie dotyczy autorów, to zwykle, gdy kupujemy czyjąś pracę czy nawet płacimy za dostęp do filmu w serwisie streamingowym, mamy do czynienia nie z autorami, a z pośrednikami i posiadaczami praw autorskich majątkowych. Autorów, a dokładnie ich związku z utworem (np. konieczności podpisywania) po wsze czasu chronią prawa autorskie osobiste, które są niezbywalne.

Prawa osobiste chronią intelektualny związek autora z jego dziełem oraz integralność (czyli możliwość decyzji o tym w jakiej formie zostanie wydany i przypisany do niego lub do niej) dzieła jako całości, są nieograniczone w czasie. Tymczasem prawa majątkowe chronią finansowe interesy twórców i wydawców. To one są podstawą handlu własnością intelektualną oraz zbiorowego zarządzania prawami zrzeszonych twórców. Wyłącznie osoba, która posiada prawa majątkowe do utworu, ma prawo do pozyskiwania wynagrodzenia za wszelkie formy wykorzystania utworu. To ona decyduje o tym, jak utwór może być zapisywany i powielany. Może decydować o udzieleniu licencji takiej jak Creative Commons wszystkim odbiorcom lub o udzieleniu licencji wyłącznej jednemu podmiotowi, a nawet sprzedaniu swoich praw (do tego konieczna jest pisemna forma umowy). Z racji na możliwość sprzedawania praw, dziedziczenia ich oraz przekazywania ich automatycznie pracodawcom w ramach umów o pracę, należy pamiętać, że uzyskanie zgody na wykorzystanie cudzego, chronionego utworu, nie zawsze oznacza uzyskanie zgody o samego autora czy autorki.

Prawa majątkowe są ograniczone w czasie zależnie od formy i rodzaju dzieła. Najczęściej obowiązują one do siedemdziesięciu lat od śmierci twórcy lub ostatniego współtwórcy (np. w przypadku filmów). Jeśli jednak utwór był adaptowany (np. książka została przetłumaczona) lub wykonany (np. nowe nagranie Chopina) musimy pamiętać, że dana adaptacja i wykonanie mają swoją ochronę przysługującą tłumaczowi i nowemu wykonawcy.

Podstawowa wiedza, o tym działa prawo autorskie przyda się nie tylko podczas wykorzystywania utworów z sieci, ale również w zlecaniu i publikowaniu własnych prac. W razie potrzeby, na szczegółowe pytania odpowiada podczas cotygodniowego darmowego dyżuru prawnik w serwisie prawokultury.pl, gdzie znajdziesz również bazę najczęstszych pytań i odpowiedzi.

 

Kamil Śliwowski - animator i trener specjalizujący się w edukacji medialnej, prawie autorskim oraz bezpieczeństwie w sieci. Autor serwisu o otwartych zasobach edukacyjnych www.otwartezasoby.pl

 

Zobacz także:
Publikowanie w sieci - do czego służą i jak działają licencje Creative Commons? Cz.1

Jak tworzyć i publikować materiały, z których odbiorcy będą chcieli korzystać? - praktyczne zastosowanie licencji Creative Commons cz.2

Share on Facebook Share on Twitter Share on Google+ Share on LinkedIn

Komentarze

  • Obrazek użytkownika Maria Jedlińska

    Debata na temat praw autorskich toczy się dziś nie tylko w Polsce, ale również na arenie międzynarodowej. Głównie ma związek z migracją sfery sztuki i kultury z poziomu analogowego do digitalnego. Warto jednak zaznaczyć, że nie tylko sztuka się zmienia, zmienia się też profil odbiorcy. Większość mieszkańców UE korzysta dziś przeważnie z serwisów streamingowych (TIDAL, Spotify), telewizji internetowej, radia online. Internet jest jednak wciąż strefą „odporną” na regulacje. Stanowi to spore zagrożenie dla autorów (ich dzieła nie mogą być w 100% chronione) oraz dla użytkowników (często nie mają pewności czy źródła, z których korzystają są legalne).

    W strategii Digital Single Market ( Jednolity Rynek Cyfrowy) przygotowanej przez Komisję Europejską, ujęty został również problem praw autorskich („Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym”). Dobrze, że w konsultacjach uczestniczą np. przedstawiciele polskiej branży muzycznej (spotkanie „What creators really need from the copyright reform?” zorganizowane 11.04.br. w Brukseli przez eurodeputowanego Michała Boniego)

    Warto aktywnie brać udział w tego typu konsultacjach i rozmowach, ponieważ rynek cyfrowy ma dziś tak szeroki zasięg, że próba przeprowadzenia jego regulacji wyłącznie poprzez krajowe rozwiązania prawne może okazać się wysoce nieefektywna.

     

  • Obrazek użytkownika Kamil Śliwowski

    Dokładnie, zmiany zachodzą znacznie szybciej po stronie odbiorców i biznesu niż prawa. W kwestii konsultacji mogę polecić blog Prawo Kultury, które piszę sporo o propozycjach zmian prawa w Polsce jak i w UE. http://prawokultury.pl 

  • Obrazek użytkownika Anna Sarnacka-Smith

    Sama doświadczyłam ostatnio tego, że tak jak kiedyś musiałam nauczyć się korzystać z komputera, Internetu, tak mam ogromną potrzebę zgłębienia tematu praw autorskich. Oto przykład: Facebook zaczyna być platformą nie tylko rozrywkową, ale i edukacyjną. Temu służą transmisje na żywo, webinary na tej platformie etc. Znalazłam ostatnio trenera, który wprost skopiował materiały z mojego bloga, nie podając żadnego źródła, edukując swoich odbiorców moimi autorskimi treściami, pozycjonując się jako ekspert w tej dziedzinie. Miałam to szczęście, że trafiłam na te materiały, ale czy w dobie social mediów, w których prędkość przekazywanych informacji jest zawrotna, jesteśmy w stanie chronić prawa autorskie? Czuję, że to ważne pytanie, na które nie znam odpowiedzi. Czy tylko ja?

  • Obrazek użytkownika Kamil Śliwowski

    To doświadczenie, które spotyka co raz więcej osób, jeśli nie wszystkich które tworzą i publikują w sieci. Prawa autorskie w takiej formie jakiej mamy je teraz (zmieniające się bardzo powoli, mimo ogromnych dyskusji wokół ich zmian) są niemożliwe do efektywnej ochrony i niestety również jako efektywny model dla dzielenia się wiedzą. Stąd najlepiej na rynku radzą sobie modele, które wyszły poza standardowe myślenie o sprzedawaniu utworów (np. streaming), a w edukacji świetnie radzą sobie modele freemium i otwartych zasobów, bo same treści lub ich alternatywy są powszechnie dostępne za darmo (nie zawsze legalnie). W kolejnym tekście poruszę temat atrybucji i zgody autorów i autorek na korzystanie z ich prac przy równoczesnym zachowywaniu praw (za pomocą licencji Creative Commons) i tego na ile to może być rozwiązaniem dla podobnych sytuacji.

  • Obrazek użytkownika Daria Sowińska-Milewska

    Mnie też zdarzyło się spotkać na szkoleniu ćwiczenie, które sama kiedyś napisałam. Było to jakiś czas temu i w ogóle nie zadbałam o swoje prawa. Uważam, że jako trenerzy, trenerki, ekspertki, eksperci powinnismy zadbać o odpowiednie oznaczania licencji na ewentualne wykorzystanie naszych materiałów. W Stowarzyszeniu Trenerów Organizacji Pozarządowej mamy też osoby zajmujące się tym tematem, więc dość wcześnie o kwestii praw autorskich w pracy trenera rozmawialiśmy i uczyliśmy. Ciągle za mało takiej wiedzy, być może do tematu wrócimy.

  • Obrazek użytkownika Eva ALOS MELCHOR

    Thank you for posting such an interesting blog post.

  • Obrazek użytkownika Marta Majka Biskup

    Bardzo inspirujacy artykuł. Dziekuję

  • Obrazek użytkownika Renata Wrona

    Dziękuję za ciekawy artykuł. Prawo autorskie to wciąż gorący temat. Publikując nie wiemy czy nasze teksty są bezpieczne, a korzystając nie mamy pewności legalności źródła z jakiego korzystamy. Do tego tematu warto wracać. Dziękuje także, za przydatny link do Prawa Kultury.