Środowisko

Sprawa nielegalnych odpadów nauczką dla wszystkich

23/10/2015

Komisja Europejska zamknęła właśnie toczącą się od 10 lat sprawę przeciwko Irlandii za wielokrotne, rażące naruszenie unijnej dyrektywy ramowej w sprawie odpadów.

Aby zastosować się do decyzji Trybunału Sprawiedliwości z 2005 r. Irlandia wprowadziła szeroko zakrojoną reformę w zakresie egzekwowania przez wszystkie władze lokalne prawa dotyczącego odpadów, zamknęła nielegalne składowiska odpadów oraz pokryła koszty związane z usuwaniem odpadów i pracami naprawczymi. Działania te pozwoliły całkowicie przekształcić irlandzki sektor odpadów, przynosząc korzyści obu stronom konfliktu i dając pożyteczny przykład innym krajom.

O problemie informowano ze wszystkich stron kraju.




urzędnik z ramienia Komisji Europejskiej

Małdy odpadów

Pod koniec lat 90. ubiegłego wieku Komisja zaczęła otrzymywać skargi od irlandzkich obywateli i organizacji dotyczące nielegalnych składowisk odpadów i złomowisk pojazdów, na które nie reagowały władze lokalne.

Wyrzucanie odpadów z gospodarstw domowych na obrzeżach miast było ówcześnie powszechną praktyką w Irlandii. Nie były to miejsca przygotowane, by zatrzymać przenikanie zanieczyszczeń do gleby i wód gruntowych. Wiele z tych miejsc znajdowało się na terenach podmokłych o wysokiej wartości ekologicznej. Komisja naciskała władze irlandzkie do podjęcia sprawnych działań i zamknięcia tych składowisk.

Jednak z upływem lat sytuacja tylko się pogarszała. „Otrzymywaliśmy zgłoszenia ze wszystkich rejonów tego kraju”, wspomina jeden z urzędników z ramienia Komisji. Sprawcy zanieczyszczeń rzadko byli ścigani, grzywny natomiast były tak nieproporcjonalnie niskie, że w żadnym wypadku nie były środkiem odstraszającym (w jednej ze spraw grzywna wyniosła 100 euro, podczas gdy opłata za pozwolenie na składowanie odpadów wynosi 1000 euro). Tymczasem spore ilości odpadów z irlandzkich gospodarstw domowych były wywożone za granicę do Irlandii Północnej (Zjednoczone Królestwo), a liczba złomowisk pojazdów przekroczyła 340. Zupełnie jakby dyrektywa w sprawie pojazdów wycofanych nigdy nie zaczęła obowiązywać.

Czarę goryczy przelało zgłoszenie składowiska w Tramore w hrabstwie Waterford, które znajdowało się tuż obok mokradeł o znaczeniu międzynarodowym. Procedura wydania pozwolenia na to składowisko zajęła Irlandzkiej Agencji ds. Ochrony Środowiska cztery lata, a w tym czasie rozrastało się ono i coraz bardziej zbliżało do pobliskich mokradeł.

Dlatego Komisja zdecydowała się pozwać Irlandię w precedensowej sprawie rażącego naruszenia dyrektywy ramowej w sprawie odpadów. Nagromadzony w tej sprawie materiał dowodowy jasno wskazywał na poważny przypadek niegospodarności. Z początku sprawa objęła 12 składowisk, lecz w miarę odkrywania kolejnych faktów została rozszerzona i ostatecznie obejmowała 42 osobne przypadki.

„Nie do obronienia”

Wydane w tej sprawie orzeczenie z 22 kwietnia 2005 r. pozwoliło skupić się na tym problemie i szybko zmienić dotychczasowe podejście. Na osobę odpowiedzialną za podjęcie działań w odpowiedzi na orzeczenie Irlandia wybrała Pata Fentona. „Kiedy przejrzałem akta sprawy naszła mnie myśl »Dobry Boże, większość z tego jest nie do obronienia«. Nie da się uzasadnić, że to nie jest rażące naruszenie”.

Wyzwaniem było takie odwrócenie sprawy, by przyniosła wymierne korzyści, jak stwierdził Pat Fenton (więcej w artykule „Irlandzki punkt widzenia”). Pat Fenton, w porozumieniu z ministerstwem ds. środowiska, koordynował projekt programu gruntownych reform. Polegały one m.in. na stworzeniu ogólnokrajowej sieci egzekwowania przepisów prawa i rekrutacji nowych funkcjonariuszy oraz na ich odpowiednim rozmieszczeniu umożliwiającym zwalczanie procederu nielegalnego składowania odpadów. Dzięki temu sprawców po raz pierwszy pociągnięto do odpowiedzialności prawnej. Przyczyniło się to również do sfinansowania procesu usuwania odpadów lub równoważenia szkód spowodowanych nielegalnym składowaniem odpadów. W tym celu wykorzystano środki zebrane w ramach opłat za koszty związane z egzekwowaniem przepisów. Liczba złomowisk pojazdów spadła z 340 do 4.

Jednym z kluczowych elementów, które umożliwiły zamknięcie tej sprawy, było przygotowanie uzgodnionego w 2012 r. przez irlandzki rząd programu środków. Dokument ten, który aktualizowany jest co sześć miesięcy, przedstawia w szczegółach kroki podejmowane na rzecz wypełnienia orzeczenia. Dzięki zdecydowanemu i strukturalnemu podejściu Irlandii Komisja z satysfakcją obserwowała konsekwentne postępy w tej sprawie.

Koszty tych operacji były bardzo wysokie, zwłaszcza jak na czasy kryzysu, gdyż wyniosły około 300 mln euro, ale kwota ta mogła być znacznie wyższa. Jeśli państwo członkowskie nie stosuje się do zaleceń orzeczenia, Komisja ma prawo w dowolnym momencie wezwać je ponownie do sądu i zażądać grzywien w wysokości do 10 mln euro co każde sześć miesięcy.

„Powrót znad krawędzi”

„Zaczynaliśmy od wysłuchiwania gorzkich skarg naszych obywateli”, wspomina jeden z urzędników z ramienia Komisji. „Jednak sprawa ta pokazuje, że odrobina determinacji i dobra organizacja państwa członkowskiego pozwala na powrót znad krawędzi i osiągnięcie stanu, w którym większość zaangażowanych stron jest zadowolona z rozwiązania. Obecnie skargi przychodzą do nas bardzo rzadko”.

Dzięki temu, że każdy aspekt tej sprawy znalazł rozwiązanie, Komisja ostatecznie zdecydowała się na jej zamknięcie.

Nowe tereny podmokłe w ramach rekompensaty

Nielegalne składowisko odpadów w Tramore tak dalece zanieczyściło obszar solnych mokradeł, z którymi sąsiadowało, że Komisja zdecydowała się zażądać rekompensaty. Aby stworzyć „kompensacyjne mokradło”, władze lokalne nabyły nieopodal ziemię, którą następnie zalano wodą morską tak, by naturalny ekosystem zniszczony przez składowisko odpadów mógł zregenerować się w innym miejscu. Miejsce, które jeszcze kilka lat temu obserwatorzy z UE określili mianem katastrofy środowiskowej, zostało w ten sposób oczyszczone i wzbogacone o nowe mokradło.

Opuszczona huta przeistacza się w park

Haulbowline jest ostatnim miejscem wymagającym działań naprawczych w ramach tej sprawy. Funkcjonująca tu dotychczas huta stali na wyspie w zatoce Cork została zamknięta i opuszczona w 2002 r., lecz nie zadbano o naprawę pęknięć wału nadmorskiego, przez co zanieczyszczenia swobodnie przenikały do lokalnego środowiska. Hałda żwiru powiększyła obszar wyspy o dodatkowe 20 akrów. Miejsce to w ocenie urzędników z ramienia Komisji było ogromnym problemem i źródłem istotnego zagrożenia dla lokalnej populacji. Obecnie, po zamknięciu złożonego procesu administracyjnego, miejsce to zostanie uprzątnięte i przekształcone w park. Kluczowym elementem sukcesu w tej lokalizacji była przejrzystość. Władze lokalne stworzyły stronę internetową poświęconą informowaniu społeczności o postępach prac i rozwiązywaniu problemów powstających w trakcie tej transformacji.

 

Odpady