|
Ochrona praw podstawowych w Unii Europejskiej[1] (dalej jako UE) ma fundamentalne
znaczenie, zwłaszcza oceniając ją przez pryzmat konkretnych praw i wolności
obywatela UE. Od powstania Wspólnot Europejskich w latach 50. XX wieku, na
szczeblu wspólnotowym pomijano potrzebę bezpośredniej regulacji tej materii,
pozostawiając ją Radzie Europie – organizacji międzynarodowej powstałej w
1949 roku. Jako ratio utworzenia tej ostatniej wskazywano bowiem
przywiązanie państw członkowskich do duchowych i moralnych wartości
stanowiących wspólne dziedzictwo ich narodów i źródło zasad wolności osobistej,
swobód politycznych i praworządności, stanowiących podstawę demokracji, co
znalazło odzwierciedlenie w preambule podpisanego w Londynie 5 maja 1949 roku
Statutu Rady Europy[2]. W swej istocie to Rada Europy miała pełnić funkcję
„strażnika” praw człowieka w Europie.
Natomiast powstałym Wspólnotom Europejskim (tj. Europejskiej Wspólnocie
Węgla i Stali, Europejskiej Wspólnocie Gospodarczej Europejskiej Wspólnocie
Energii Atomowej) przypisano status organizacji o charakterze integracyjnym,
skoncentrowanych na szeroko pojmowanych kwestiach gospodarczych. Rzecz
jasna akty prawne (umowy międzynarodowe)[3] przyjmowane przez Wspólnoty odwoływały się do kategorii
ochrony praw człowieka i do konkretnych aktów prawnych przyjętych np. pod
auspicjami Organizacji Narodów Zjednoczonych, czy wspomnianej Rady Europy,
jednakże nie formułowały konkretnego katalogu tych praw i tym samym nie
wyznaczały sposobu ich ochrony i egzekwowania.
Należy zatem wyraźnie podkreślić, iż między Wspólnotami a Radą Europy
istniały traktatowe powiązania, pozwalające na stwierdzenie, iż z jednej strony
organizacje te nie konkurują ze sobą, z drugiej zaś, że sfera praw i wolności
człowieka jest przedmiotem ich bezpośredniego (Rada Europy), bądź pośredniego
(Wspólnoty Europejskie) oddziaływania.
Pewna zmiana zaszła wraz z przyjęciem w Maastricht 7 lutego 1992 roku
Traktatu o Unii Europejskiej[4], którego postanowieniami wprowadzono kategorię
obywatela Unii Europejskiej, przyznając mu określone uprawnienia[5]. Podkreślano wówczas, iż
zarówno sam fakt utworzenia Unii Europejskiej (niezależnego „bytu” względem
Wspólnot), jak i wprowadzenie pojęcia obywatelstwa UE, dotąd immanentnie
związanego z państwem, były przejawem integracji politycznej w Unii.
Na marginesie należy odnotować, że nie tylko odesłania do kategorii praw
człowieka, czy też fakt wprowadzenia obywatelstwa unijnego, odegrał rolę w
wypracowaniu formuły ochrony praw człowieka na szczeblu unijnym. Trzeba
uwzględnić orzeczniczą działalność Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości,
który zaliczył zasadę poszanowania praw człowieka do katalogu ogólnych zasad
prawa[6], tym
samym „wprowadzając ochronę praw człowieka do prawa wspólnotowego”[7], bezpośrednio wyprzedzając
rozwiązania traktatowe. Jako przykładowe wskazać można orzeczenie z 1970 roku
Internationale Handelsgesellschaft[8], czy orzeczenie wydane w 1974 roku
sprawie Nold[9]. Co ciekawe, powołanie się przez Trybunał na konkretną
podstawę prawną przyjętą przez Radę Europy nastąpiło w 1979 roku w sprawie
Hauer[10], gdzie Trybunał odniósł się do postanowień Protokołu
nr 1 do Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych
Wolności z dnia 20 marca 1952 roku[11]. Jak podkreśla się w doktrynie, Trybunał poprzez
przedmiotowe orzeczenie „włączył niejako Konwencję do porządku prawnego
Wspólnot”[12].
Owo włączenie zostało potwierdzone przez szereg jego późniejszych orzeczeń[13].
Kolejnym krokiem milowym konstruującym ochronę praw jednostki na szczeblu
unijnym było przyjęcie 7 grudnia 2000 roku Karty Praw Podstawowych, które
radykalnie zmieniło spojrzenie na prawa człowieka w Unii Europejskiej.
Karta pierwotnie pomyślana była jako akt niewiążący i nie stanowiący tym samym
„bezpośredniego źródła praw dla jednostki”[14]. Ulec to miało zmianie wraz z
podpisaniem dnia 29 października 2004 roku Traktatu ustanawiającego Konstytucję
dla Europy[15].
Próba ta jednak nie powiodła się, czego powodem było odrzucenie przez Francję i
Holandię Traktatu w referendach narodowych. Tym samym Traktat nie wszedł w
życie.
Do próby nadania Karcie znaczącej rangi normatywnej powrócono wraz z
podjęciem prac nad Traktatem Lizbońskim - tym razem z sukcesem. Fakt podpisania
13 grudnia 2007 roku, a następnie wejścia w życie postanowień Traktatu
Lizbońskiego (co nastąpiło dnia 1 grudnia 2009 roku) spowodowało nadanie Karcie
wiążącego charakteru. Zgodnie bowiem z art. 6 ust. 1 Traktatu, Unia uznała
prawa, wolności i zasady określone w Karcie Praw Podstawowych Unii Europejskiej
z 7 grudnia 2000 roku, w brzmieniu dostosowanym 12 grudnia 2007 roku w
Strasburgu – w wyniku czego ma ona taką samą moc prawną jak Traktaty.
To z kolei zapoczątkowało drogę do ochrony praw człowieka w Unii
Europejskiej nie tylko przez jej organ sądowy tj. Trybunał Sprawiedliwości Unii
Europejskiej w Luksemburgu, ale także (a może przede wszystkim) przez
Europejski Trybunał Praw Człowieka (dalej jako ETPCz) z siedzibą w Strasburgu –
organ kontrolny względem państw sygnatariuszy Europejskiej Konwencji o Ochronie
Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, przyjętej pod auspicjami Rady Europy
dnia 4 listopada 1950 roku w Rzymie[16] (dalej jako Europejska Konwencja). To zaś stało się
możliwe ze względu na fakt, że Traktat Lizboński przewidział możliwość
przystąpienia Unii jako całości do Europejskiej Konwencji.
1. Podstawa prawna przystąpienia UE do Europejskiej
Konwencji
Z punktu widzenia Unii Europejskiej, formalną możliwość przystąpieniado Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności
stwarza art. 6 ust. 2 Traktatu Lizbońskiego. Zagadnieniu temu poświęcono
także Protokół dotyczący artykułu 6 ustęp 2 Traktatu o Unii Europejskiej w
sprawie przystąpienia Unii do Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka
i Podstawowych Wolności[17], dołączony do Traktatu Lizbońskiego.
Ze strony Rady Europy, możliwość dołączenia do Europejskiej Konwencji
przewiduje art. 59 w wersji zmodyfikowanej Protokołem nr 14 z dnia 13 maja 2004
roku zmieniającym system kontroli Konwencji, sporządzonym w Strasburgu[18]. Stanowi on
wprost, że Unia Europejska może przystąpić do Konwencji. Postanowienie to
dowodzi przede wszystkim systemowego podejścia do praw człowieka w Europie,
zapewniając jednostce skuteczną ochronę. Nie można jednak przedmiotowego
postanowienia interpretować rozszerzająco. Z całą pewnością bowiem Unia
Europejska nie staje się członkiem innej organizacji międzynarodowej, tj. Rady
Europy. Modyfikując postanowienia Europejskiej Konwencji chodziło zatem
nade wszystko o możliwość kontroli przez „system strasburski” stanu
przestrzegania praw człowieka przez Unię Europejską, w której Europejski
Trybunał Sprawiedliwości miał jednak w tym zakresie nieco ograniczone
kompetencje.
2. Proceduralny wymiar przystąpienia UE do Europejskiej
Konwencji
Wejście w życie Traktatu Lizbońskiego, jak już sygnalizowano, stworzyło
formalną możliwość przystąpienia UE do Konwencji. W związku z tym, podjęto
konkretne działania[19] zmierzające do akcesji.
1. 14 stycznia 2010 r. Konferencja Przewodniczących Parlamentu
Europejskiego wydała decyzję zezwalającą na zastosowanie art. 50 Regulaminu
Parlamentu Europejskiego,
2. 16 lutego 2010 r. Thorbjørn Jagland Sekretarz Generalny Rady
Europy wygłosił przemówienie na temat procesu wzmacniania praw człowieka w
Europie. Stwierdził, że przystąpienie Unii Europejskiej do Europejskiej
Konwencji Praw Człowieka jest historyczną zmianą we współpracy nad
demokratycznym bezpieczeństwem i stabilizacją w Europie[20],
3. 17 marca 2010 r. Komisja Europejska złożyła wniosek dotyczący
dyrektyw negocjacyjnych w sprawie przystąpienia Unii do Konwencji[21], w którym zawarto
wytyczne negocjacyjne,
4. 19 maja 2010 r. Parlament Europejski wydał rezolucję w
sprawie międzyinstytucjonalnych aspektów przystąpienia Unii Europejskiej do
Europejskiej Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności[22],
5. 26 maja 2010 r. Komitet Sterujący Praw Człowieka Rady Europy
został wyposażony w stosowne pełnomocnictwa przez Komitet Ministrów w zakresie
przygotowania akcesji do Konwencji,
6. 1 czerwca 2010 r. wszedł w życie Protokół nr 14 do
Europejskiej Konwencji umożliwiający m.in. przystąpienie do niej Unii
Europejskiej,
7. 4 czerwca 2010 r. poszczególni ministrowie sprawiedliwości
unijnych państw członkowskich udzielili Komisji Europejskiej pełnomocnictwa do
negocjacji w ich imieniu,
8. 7 lipca 2010 r. rozpoczęto oficjalne rozmowy w sprawie
przystąpienia Unii do Konwencji. Radę Europy reprezentował jej Sekretarz
Generalny - Thorbjørn Jagland, a Komisję Europejską jej wiceprzewodnicząca
Viviane Reding.[23]
Należy także podkreślić, że obecnie prowadzone są rozmowy z państwami
członkowskimi Rady Europy na temat formalnych aspektów przystąpienia UE do
Konwencji. Ponadto negocjacje Komisji Europejskiej i Komitetu Sterującego
Praw Człowieka Rady Europy powinny zakończyć się przyjęciem multilateralnej
umowy międzynarodowej. Jej sygnatariuszami będzie z jednej strony - 47
państw Rady Europy, które nie tylko będą musiały zaakceptować jej treść, ale
także dokonać ratyfikacji, zgodnie z wymogami przewidzianymi prawodawstwem
poszczególnych państw. Z drugiej strony porozumienie sygnowane będzie przez
Unię Europejską (Rada UE wyda decyzję za zgodą Parlamentu, a ponadto państwa
unijne będą musiały dokonać aktu ratyfikacji). Trudno przewidzieć, kiedy to
nastąpichoć widać starania, by dokonać tego jak najszybciej.
3. Merytoryczny wymiar przystąpienia UE do Europejskiej Konwencji
Na tym etapie rozważań postawić można pytanie – co wynika (bądź wyniknie)
w przystąpienia Unii do Konwencji? Pamiętać bowiem należy, że zarówno Unia,
jak i Rada Europy funkcjonując od dziesięcioleci wypracowały już swoje
procedury, koncentrując się instytucjonalnie wokół Trybunału Sprawiedliwości
Unii Europejskiej i Europejskiego Trybunału Ochrony Praw Człowieka. Odpowiedź
(bądź wątpliwości) na to pytanie sformułować można na kilka płaszczyznach:
Po pierwsze, w Europie powstanie „pomost” pomiędzy dwiema
organizacjami międzynarodowymi, tj. Unią Europejską i Radą Europy, unikatowy w
swej formie. Jak podkreśla Komisja Europejska, poprzez akcesję Europejski
Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu będzie miał kompetencje do kontrolowania
aktów instytucji, organów i agencji UE, w tym orzeczeń Europejskiego Trybunału
Sprawiedliwości, pod kątem ich zgodności z przepisami Europejskiej Konwencji[24]. Oznacza to
zatem, przypisanie np. osobom fizycznym możliwości dochodzenia swoich roszczeń
przed ETPCz jeśli uznają, iż doszło do naruszenia praw człowieka przez UE.
Nie wiadomo jednak, czy nie dojdzie do pewnej swoistej „konkurencyjności”
między Trybunałami. Tę wątpliwość rozstrzygnie jednak praktyka. Rozszerzenie
kompetencji ETPCz, który w pewnym sensie stanie się organem kontrolnym względem
Unii Europejskiej może powodować pewne niejasności. Jak podkreślił Parlament
Europejski, Unia poza ochroną wewnętrzną praw człowieka przez orzecznictwo
Trybunału Sprawiedliwości posiadać będzie instancję ochrony zewnętrznej o
charakterze międzynarodowym[25]. Stąd pozytywnie należy ocenić fakt, iż nie będzie
możliwym składanie skarg do obu Trybunałów jednocześnie.
Po drugie, pamiętając że ETPCz jest Trybunałem o ugruntowanym
prestiżu i randze można zgłosić wątpliwość, czy przestawimy się na nową
możliwość dochodzenia roszczeń w związku z działalnością Unii Europejskiej.
Obecnie dość powszechnie w świadomości europejskich obywateli funkcjonuje
przekonanie, iż jeśli naruszone zostały przez państwa prawa człowieka
gwarantowane Europejską Konwencją skargę można skierować do Trybunału w
Strasburgu. Pamiętając, iż wszystkie państwa unijne są członkami Rady
Europy powstaje pytanie w jakim zakresie nowy system skargowy się przyjmie?
Po trzecie, akcesja UE do Europejskiej Konwencji spowoduje zmiany
w strukturze wewnętrznej ETPCz, gdyż będzie ona miała swojego sędziego
wybranego przez Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy spośród trzech
kandydatów zgłoszonych przez Unię. Podczas wyborów Parlament Europejski
będzie mógł jednak skierować pewną liczbę przedstawicieli do Zgromadzenia.
Ponadto na chwilę obecną jeszcze nie przesądzono (choć mówi się o tym), czy
Unia Europejska będzie miała przyznane prawo do uczestnictwa (za pośrednictwem
Komisji Europejskiej) w posiedzeniu Komitetu Ministrów, a także prawo do
reprezentacji w Komitecie Sterującym Praw Człowieka. Co z przestąpieniem Unii
do Komitetu Zapobiegania Torturom, czy Europejskiej Komisji przeciwko Rasizmowi
i Nietolerancji? Najpewniej przyjęcie tego typu rozwiązań wymagałoby
konkretnych zmian regulacji prawnych, przy założeniu, iż taka będzie wola
stron.
Pewną niepewność de lege lata budzi także współpraca między
Trybunałami jako dwoma niezależnymi organami, czy też kwestia hipotetycznego
zaskarżania wyroków ETS do Strasburga, a także to w jakim zakresie Unia będzie
partycypować w finansowaniu działalności ETPCz. Ponadto ten ostatni ma już za
sobą kilka reform, spowodowanych zwiększającą się liczbą skarg, kierowanych do
niego. Nie wiadomo, czy przedmiotowa akcesja nie spowoduje dalszego
zwiększenia się ilości rozpatrywanych skarg, a co za tym idzie nie spowoduje
konieczności wprowadzenia dalszych usprawnień (co w kontekście problemów z
ratyfikacją przez państwa członkowskie Rady Europy Protokołu nr 14 w pierwotnym
brzmieniu może być kłopotliwe). Nie jest też jeszcze przesądzone, czy i w
jakich terminach Unia będzie przystępować do kolejnych umów międzynarodowych
składających się na system ochrony praw człowieka Rady Europy.
Jak widać, wątpliwości rodzących się w kontekście spodziewanej akcesji Unii
do Konwencji jest wiele, choć wiele z nich już się wyjaśniło. Jak zawsze w tak
przełomowych momentach wiele zależeć będzie od dobrej woli negocjujących stron
i przyszłej praktyki z ich udziałem. Jakkolwiek by nie oceniać tego, co ma
miejsce – jedno wydaje się być przesądzonym. Przystąpienie Unii do Konwencji
staje się faktem. Należy go postrzegać jako „domknięcie” obecnego systemu
ochrony praw człowieka w Europie. A to dla nas wszystkich ma niebagatelne
znaczenie.
* Powyższy tekst stanowi wyraz osobistych opinii i poglądów
autora.
** Ewelina Cała-Wacinkiewicz – doktor nauk prawnych, adiunkt w
Katedrze Prawa Międzynarodowego; Kierownik Studiów Podyplomowych
Administrowanie Projektami Unii Europejskiej na Wydziale Prawa i Administracji
Uniwersytetu Szczecińskiego. Ponadto Dyrektor Instytutu Administracji i
Bezpieczeństwa Narodowego; Kierownik Zakładu Administracji Europejskiej w
Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Gorzowie Wlkp. Autorka publikacji z
zakresu prawa międzynarodowego i prawa Unii Europejskiej. Od 2001 roku członek
International Law Association; od 2006 roku Przewodniczący Komitetu Okręgowego
Olimpiady Wiedzy o Prawach Człowieka; od 2010 roku członek Team Europe.
[1] Na temat
charakteru prawnego UE: patrz E. Cała-Wacinkiewicz, Charakter Unii Europejskiej
w świetle prawa międzynarodowego, Warszawa 2007.
[2] Dz.U. z 1994
r., Nr 118, poz. 565.
[3] Należy tu
wspomnieć Jednolity Akt Europejski z 17.2.1986 r., który wszedł
w życie 1.7.1987 r., Dz.Urz. WE L 169 z 29.6.1987 r., s. 1 i nast.
oraz Traktat o Unii Europejskiej z 7.2.1992 r., który wszedł
w życie 1.11.1993 r., Dz.Urz. UE C 321E z 29.12.2006, s. 1 i
nast.
[4]Dz.Urz. UE
C 321E z 29.12.2006, s. 1 i nast.
[5] Do ważniejszych
zaliczyć można: swobodne poruszanie się i pobyt na terytoriach państw
członkowskich Unii, czynne i bierne prawo wyborcze do Parlamentu Europejskiego
i w wyborach lokalnych w państwie członkowskim, w którym obywatel Unii
Europejskiej ma miejsce zamieszkania (na takich samych zasadach jak obywatel
tegoż państwa), prawo korzystania z ochrony dyplomatycznej i konsularnej na
terytorium państwa trzeciego, jeżeli państwo członkowskie, którego obywatel
Unii Europejskiej jest obywatelem, nie posiada tam swojego przedstawicielstwa,
prawo składania petycji do Parlamentu Europejskiego, prawo odwoływania się do
unijnego Rzecznika Praw Obywatelskich, a także prawo do występowania do
instytucji i organów z pisemnym zapytaniem w swoim narodowym języku.
[6] Na ten temat
patrz szerzej: E. Cała-Wacinkiewicz, Poszanowanie praw człowieka jako ogólna
zasada prawa wspólnotowego a Karta Praw Podstawowych [w:] Karta Praw
Podstawowych w europejskim i krajowym porządku prawnym (red. A. Wróbel),
Warszawa 2009.
[7]L. Betten i N.
Grief, EU Law and human Rights, New York 1998, s. 57.
[8] Sprawa 11/70,
Internationale Handelsgesellschaft przeciwko Einfuhr- und Vorratsstelle für
Getreide und Futtermittel [w:] Prawo Wspólnot Europejskich. Orzecznictwo
(red. W. Czapliński, R. Ostrihansky, P. Saganek, A. Wyrozumska), Warszawa 2001,
s. 333.
[9] Sprawa
4/73, J. Nold, Kohlen- und Baustoffgrosshandlung v. Komisja Wspólnot
Europejskich [w:] Prawo Wspólnot Europejskich, Warszawa 2001, s. 334. w
którym skonstatował w kontekście praw podstawowych, stanowiących część ogólnych
zasad prawa, iż umowy międzynarodowe dotyczące praw człowieka mogą dostarczać
wzorców, które należy naśladować w ramach prawa wspólnotowego
[10] Sprawa
44/79, L. Hauer v. Kraj Nadrenia-Palatynat [w:] Prawo Wspólnot
Europejskich…, s. 338.
[11] Dz.U. z
1995 r., Nr 36, poz. 175.
[12] Prawo
Wspólnot Europejskich. Orzecznictwo (red. W. Czapliński, R. Ostrihansky, P.
Saganek, A. Wyrozumska), Warszawa 2001, s. 342.
[13] Już tylko
przykładowo wymienić można: sprawę 63/83 R. v. Kent Kirk, Zb. Orz. 1984,
s. 2689; sprawę 46/87 i 227/88 Hoechst AG v. Komisja, Zb. Orz. 1989, s.
2859;
[14] A.
Wyrozumska, „Traktat reformujący” UE – umocnienie ochrony praw podstawowych
(status Karty Praw Podstawowych I przystąpienie UE do EKPCz), Kozminski Law
School Papers 2007, nr 5, s. 54.
[15] Dz.Urz. UE
C 310 z 16.12.2004 r.
[16] Dz.U. z
1993 r., Nr 61, poz. 284.
[17] Dz.Urz. UE
C 306 z 17.12.2007 r.
[18] Dz.U. z
2010 r., Nr 90 poz. 588.
[19] Ich opis
umieszczono na stronie: www.coe.org.pl
[24] Stanowisko
Komisji patrz: http://europa.eu/rapid.
[25] Litera J
preambuły rezolucji Parlamentu Europejskiego z 19 maja 2010 r. w sprawie
międzyinstytucjonalnych aspektów przystąpienia Unii Europejskiej do
Europejskiej Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności
(
2009/2241(INI).
| |