|
Wspólna Polityka Rolna była i nadal uznawana jest za jedną z najważniejszych
polityk Unii Europejskiej. Jako jedna z niewielu od samego początku była
polityką w pełni wspólnotową. Jednolity rynek rolny, preferencje
wspólnotowe i solidarność finansowa – podstawowe zasady WPR – stanowiły
równocześnie podstawę rozwoju i umacniania ponadnarodowych struktur
integracyjnych w Europie.
Niektórzy nadal w WPR widzą rdzeń integracji europejskiej, zarówno w jej
gospodarczym, jak i politycznym wymiarze. Z drugiej strony nie brak głosów
nawołujących do częściowej renacjonalizacji, a nawet zlikwidowania WPR.
Kwestionowana jest coraz częściej zasadność utrzymywania ogólnoeuropejskiej
polityki w dziedzinie rolnictwa i przeznaczania na nią rocznie około 0,4
procenta dochodu narodowego państw członkowskich (55 mld euro).
Presja na WPR rośnie również w związku ze zwiększonymi potrzebami
finansowania innych działań i nowych polityk unijnych. Jaka przyszłość czeka
zatem WPR? Czy po 2013 roku polityka rolna nadal będzie wspólną polityką UE?
Czy może – jak chcą niektórzy – zostanie zlikwidowana i zastąpiona politykami
narodowymi? W jakim kierunku powinny zmierzać reformy WPR, by polityka,
która legła kiedyś u podstaw integracji europejskiej, nie stała się jedynie
reliktem przeszłości?
W pierwszym okresie funkcjonowania WPR ograniczała się do wspierania i
podtrzymywania cen na rynkach rolnych. Polityka cenowa doprowadziła do
strukturalnych nadwyżek żywności, degradacji środowiska naturalnego i rosnących
w szybkim tempie wydatków budżetowych.
Przeprowadzane konsekwentnie od początku lat 90. reformy stopniowo
zmieniały WPR. Zrezygnowano z najbardziej protekcjonistycznych instrumentów
zniekształcających handel międzynarodowy, zliberalizowano funkcjonowanie rynków
rolnych oraz zwiększono znaczenie polityki rozwoju obszarów wiejskich. Wydatki
na działania interwencyjne na rynkach rolnych nie przekraczają obecnie 10
procent wydatków budżetowych WPR. Podstawowym narzędziem polityki rolnej UE są
dzisiaj płatności bezpośrednie (jednolite), oddzielone od produkcji oraz
powiązane, dzięki przepisom o wzajemnej zgodności, z zasadami dobrej kultury
rolnej i ochroną środowiska.
Jednak pomimo wielu pozytywnych zmian, płatności bezpośrednie, podobnie
jak poprzednio instrumenty wsparcia cenowego, okazały się instrumentami
nieskutecznymi. Wspierają przede wszystkim gospodarstwa największe i
najzamożniejsze oraz te, które najlepiej radzą sobie na rynku. Regresywna
dystrybucja płatności nie tylko nie pozwala na skuteczną realizację celów
traktatowych WPR, ale ogranicza również efektywność innych polityk UE,
szczególnie polityki regionalnej.
Lwia część środków budżetowych WPR trafia do państw i regionów, które
charakteryzują się wysokimi wskaźnikami produktywności oraz względnie wysokimi
poziomami PKB per capita. Pomimo wprowadzenia zasady oddzielenia
płatności od produkcji, przy podziale funduszy rolnych nadal stosowane są
kryteria historyczne. Pod uwagę brane są nie bieżąca działalność czy usługi
świadczone na rzecz społeczeństwa, ale uprawnienia do płatności określane na
podstawie historycznych wielkości referencyjnych – poziomu produkcji oraz
wysokości wsparcia sprzed kilku lub kilkunastu lat.
Obecnie około 80 procent płatności bezpośrednich trafia do zaledwie 20
procent beneficjentów. Z takim podziałem korzyści z WPR mieliśmy do czynienia
również w minionych dekadach. Widać zatem wyraźną zależność od ścieżki
wcześniejszego rozwoju.
Kryteria historyczne prowadzą również do dużego i nieuzasadnionego z
ekonomicznego punktu widzenia zróżnicowania stawek płatności w
poszczególnych państwach członkowskich. Średni poziom płatności w państwach,
które przystąpiły do UE w 2004 i 2007 roku jest znacznie niższy niż w państwach
UE-15. W 2008 roku w Grecji średnia stawka płatności na hektar wynosiła ponad
600 euro, na Łotwie zaledwie 33. Jeśli obecny system zostanie zachowany,
wskazane dysproporcje nie znikną nawet po zakończeniu okresów przejściowych,
które dla płatności bezpośrednich przewidują traktaty akcesyjne z 2003 i 2005
roku.
Historyczne wzorce dystrybucji ograniczają również skuteczność unijnej
polityki środowiskowej i klimatycznej. Obowiązujący system premiuje
gospodarstwa, które stosunkowo niedawno opierały się na przemysłowych metodach
uprawy ziemi i chowu zwierząt, i które najczęściej również dzisiaj, choć w
mniejszym stopniu i w ramach istniejących ograniczeń związanych z zasadami
wzajemnej zgodności, stosują intensywne metody produkcji. W rezultacie, w dobie
walki ze zmianami klimatycznymi gospodarstwa będące najsłabszym ogniwem
gospodarki opartej na zasadachzrównoważonego rozwoju, odpowiedzialne za
znaczną część emisji gazów cieplarnianych z sektora rolnego, są – paradoksalnie
– najbardziej wspierane. Z kolei gospodarstwa, które odgrywają kluczową
rolę w ochronie zasobów naturalnych oraz pozwalają na utrzymywanie
różnorodności biologicznej, często nie otrzymują odpowiedniego wsparcia z
budżetu WPR.
Pytanie o przyszłość WPR jest zatem w istocie pytaniem o przyszłość
płatności bezpośrednich. Bez wątpienia system płatności bezpośrednich powinien
zostać zreformowany i dostosowany do nowych wyzwań, przed którymi stoi Europa.
Konieczne jest odejście od uprawnień i historycznych kryteriów alokacji,
wprowadzenie w ich miejsce płatności ukierunkowanych (targeted payments)
oraz przyjęcie zasady kontraktacji – ograniczonych w czasie umów, w których
rolnicy, w zamian za określone wynagrodzenie, zobowiązywaliby się do
dostarczania tych społecznie pożądanych dóbr i usług, których rynek nie może
dostarczyć.
Choć prognozy do 2050 r. wskazują na wzrost globalnego popytu na żywność,
subsydiowanie produkcji rolnej i odwoływanie się do bezpieczeństwa
żywnościowego jako celu WPR nie jest już dzisiaj uzasadnione. Produkcję
powinien regulować rynek. Negatywne skutki typowych dla rolnictwa wahań cen i
produkcji łagodzić mogą instrumenty zarządzania ryzykiem i sytuacjami
kryzysowymi w rolnictwie. Pozostałe środki powinny służyć celom strategicznym
Unii, wykraczającym poza horyzont czasowy kolejnej perspektywy finansowej.
WPR jak nigdy dotąd potrzebuje nowej legitymacji i nowego uzasadnienia dla
wydatkowania środków publicznych. Jeśli system płatności bezpośrednich nie
zostanie po 2013 roku zreformowany, opcja współfinansowania płatności z
budżetów narodowych, a zatem częściowa renacjonalizacja WPR, wydaje się bardzo
prawdopodobna. Tej opcji sprzyjać będą nie tylko tradycyjne już napięcia
między beneficjentami i płatnikami netto do budżetu, ale także rosnąca
świadomość anachronizmów, na których opiera się WPR.
Wspólna Polityka Rolna po 2013 r. powinna być polityką, która wzmacnia
konkurencyjność gospodarki europejskiej, wspiera dobra publiczne oraz chroni
wspólne zasoby Europy (common-pool resources). Taka polityka,
finansowana solidarnie z budżetu wspólnotowego, jest potrzebna Europie. Rynek w
niewystarczającym stopniu nagradza dostarczane przez rolników dobra publiczne i
tym samym nie zapewnia odpowiedniej ich ilości. Niewystarczająca podaż wynika z
podstawowych cech dóbr publicznych. Są to dobra, których nie można wyłączyć z
konsumpcji. Ich konsumpcja jest równocześnie nierywalizacyjna.
Do dóbr publicznych dostarczanych przez rolnictwo zaliczyć można środowisko
przyrodnicze, klimat, różnorodność biologiczną, czy wartościowe pejzaże
wiejskie. Z dobrami publicznymi związane są ściśle dobra określane mianem
wspólnej puli zasobów. Wspólne zasoby (np. systemy irygacyjne), podobnie jak
dobra publiczne, są dobrami, których nie można, lub które bardzo trudno
wyłączyć z konsumpcji. Ich ilość jest jednak ograniczona, co prowadzi do
rywalizacji w konsumpcji i może – jeśli stosowane rozwiązania instytucjonalne
nie są skuteczne – prowadzić do ich wyczerpywania się.
Ochrona wspólnych zasobów oraz ich stały monitoring powinny zatem stanowić
integralną część polityki wspierania dóbr publicznych. Dobra publiczne
dostarczane przez rolnictwo i obszary wiejskie mają fundamentalne znaczenie dla
zrównoważonego rozwoju, zdrowia oraz wysokiej jakości życia. Sprzyjają
również wzrostowi gospodarczemu i wzmacniają konkurencyjność gospodarki w
długiej perspektywie czasowej. Dobra publiczne powinny być dostarczane również
rolnikom i mieszkańcom wsi. Takim strategicznym dla rolnictwa dobrem publicznym
jest wiedza. Dzięki rozwojowi i rozpowszechnianiu wiedzy, finansowaniu badań i
wspieraniu nowych technologii możliwe staje się godzenie dwóch pozornie
sprzecznych celów – rolnictwa zrównoważonego i rolnictwa produktywnego, które
produkuje zdrową, wysokiej jakości żywność, i które jest w stanie konkurować na
rynkach międzynarodowych. Współpraca rolnictwa z sektorem badań i rozwoju
powinna zatem stanowić jeden z najważniejszych priorytetów przyszłej
WPR.
Na forum UE nie podjęto dotąd dyskusji nad określeniem możliwego katalogu
dóbr publicznych, które mogłyby być wspierane z budżetu WPR. Nie ma również
zgody co do definicji i rodzajów dóbr publicznych dostarczanych przez
rolnictwo, sposobów ich wyceny oraz zasad ich finansowania. Rozpoczynające
się konsultacje społeczne nad przyszłością WPR są doskonałą okazją, by podjąć
dyskusję na ten temat. Obecnie wspieraniu dóbr publicznych, przynajmniej
częściowo, służy drugi filar WPR (programy rozwoju obszarów wiejskich).
Paradoksalnie, działania w ramach drugiego filaru, pomimo że ich beneficjentami
są de facto wszyscy Europejczycy, opierają się na zasadzie
współfinansowania. Z kolei filar pierwszy i płatności bezpośrednie, które
wspierają dobra prywatne są w pełni finansowane z budżetu unijnego. Zmiana
tytułów do płatności w pierwszym filarze jest więc konieczna, by można było
mówić o utrzymaniu zasady solidarności finansowej w długiej perspektywie
czasu.
Najbardziej uzasadnionym rozwiązaniem jest wprowadzenie w miejsce
dotychczasowych płatności jednolitych płatności skierowanych na
przeciwdziałanie zmianom klimatycznym oraz ochronę szeroko rozumianej
biosfery. O takie rozwiązanie (wsparcie europejskich dóbr publicznych)
zaapelowali w listopadzie 2009 roku czołowi ekonomiści rolni w Europie.
Jest jasne, że wyzwania związane ze zmianami klimatu i zarządzaniem zasobami
naturalnymi nie mogą być realizowane bez udziału rolnictwa i rolników. Rolnicy
są właścicielami, dzierżawcami i zarządcami ponad 40 procent ziemi w UE.
Rolnictwo odpowiada za ok. 9 procent emisji gazów cieplarnianych, jest również
najbardziej wodochłonnym sektorem gospodarki (ponad 2/3 zużycia wody w
Europie). Może jednak, jak wyżej zaznaczono, odgrywać też pozytywną rolę w
walce ze zmianami klimatycznymi.
Obszary rolne, obok lasów, są naturalnymi pochłaniaczami dwutlenku węgla
(carbon sinks). Racjonalnie prowadzona działalność rolnicza,
zrównoważona ze środowiskiem naturalnym, zwiększa istotnie możliwości
sekwestracji i składowania dwutlenku węgla w ziemi. Te pozytywne dla środowiska
i ekosystemów efekty pracy rolników powinny być głównym celem wsparcia. Drugim
ważnym celem wsparcia powinna być wspomniana wyżej współpraca podmiotów sektora
rolnego z sektorem badań i rozwoju. Zmiany w tym kierunku pozwoliłyby nie tylko
na zachowanie wspólnotowej polityki rolnej, ale również dawałyby podstawy do
utrzymania odpowiednio wysokiego budżetu WPR po 2013 roku. Klimat, środowisko,
ziemia i woda są europejskimi dobrami publicznymi o charakterze
ponadpokoleniowym – ich transgraniczny charakter wymaga podejmowania
skoordynowanych działań na szczeblu wspólnotowym oraz wspólnego i solidarnego
systemu finansowania.
Debata nad przyszłością WPR po 2013 roku przebiega w trudnych
okolicznościach. Procesowi reformowania polityki nie sprzyja kryzys
gospodarczy i finansowy oraz nasilające się tendencje protekcjonistyczne.
WPR stoi jednak przed ostatnią szansą na odbudowanie swojej legitymacji. Może
stać się polityką nowoczesną, która wzmacnia konkurencyjność gospodarki
europejskiej i odpowiada na wyzwania XXI wieku. Odejście od dotychczasowej
logiki wsparcia i wprowadzenie w to miejsce instrumentów wspierających
europejskie dobra publiczne jest najbardziej pożądanym kierunkiem rozwoju WPR
po 2013 roku.
WPR jako polityka dóbr publicznych miałaby szansę nie tylko na większe
poparcie społeczne, ale również, dzięki efektowi synergii, pozwalałaby na
efektywniejsze funkcjonowanie pozostałych polityk UE. Płatności na rzecz dóbr
publicznych mogłyby również zapewnić bardziej zrównoważony podział korzyści z
WPR. Scenariusz status quo jest najmniej korzystnym rozwiązaniem dla
Europy. Jest równoznaczny ze zgodą na renacjonalizację i stopniowe
marginalizowanie tej polityki w UE. Radykalne reformy WPR są więc konieczne.
Powinny być wspierane przez wszystkie państwa, które chcą zachowania ambitnej i
wspólnotowej polityki w dziedzinie rolnictwa.
* Powyższy tekst stanowi wyraz osobistych opinii i poglądów
autora.
** Katarzyna Kosior – politolog, doktor nauk ekonomicznych, adiunkt w
Katedrze Integracji Europejskiej im. Konrada Adenauera w Wyższej Szkole
Europejskiej im. ks. Józefa Tischnera w Krakowie. Zajmuje się analizą wybranych
polityk Unii Europejskiej oraz historią integracji europejskiej. W latach
2006-2009 kierownik projektu badawczego Procesy decyzyjne w ramach Wspólnej
Polityki Rolnej Unii Europejskiej, finansowanego ze środków Ministerstwa
Nauki i Szkolnictwa Wyższego w ramach programu POL-POSTDOC II. Od lutego 2010
roku członek Team Europe, zespołu ekspertówPrzedstawicielstwa Komisji
Europejskiej w Polsce.
|