Ścieżka nawigacji


PRZYDATNE LINKI
Twoje prawa Twoja przyszłość
Duńska prezydencja w UE
Europejski Rok Aktywności Osób Starszych i Solidarności Międzypokoleniowej
50-lecie Wspólnej Polityki Rolnej
Portal Unii Europejskiej
Europejski portal e-sprawiedliwość
Opuszczają Państwo portal Europa i wchodzą na inną stronę internetową, której polityka ochrony prywatności może się różnić od tej w portalu Europa.
„Generation Awake" - Twoje wybory zmieniają świat!
Biuro Informacyjne Parlamentu Europejskiego
José Manuel Barroso - przewodniczący Komisji Europejskiej
Viviane Reding - Wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej, sprawiedliwość, prawa podstawowe i obywatelstwo
EFS
Konkurs „Pokolenie 1992”
Erasmus 25 lat
Ludzka Twarz EFS
Opuszczają Państwo strony Komisji Europejskiej i wchodzą na stronę PRESSEUROP, która jest siecią wydawnictw prasowych
Opuszczają Państwo stronę Komisji Europejskiej i wchodzą na stronę EURANET - to wspólne przedsięwzięcie kilkunastu radiofonii europejskich poświęcone tematyce UE
60 lat Deklaracji Schumana
Wyślij tę stronę pocztą elektronicznąWyślij tę stronę pocztą elektronicznąPrintPrint

07/05/2010 00:00:00

SPECJALNIE DLA INTERNAUTÓW* odwiedzających stronę Przedstawicielstwa KE Anna Radwan-Röhrenschef**, prezes Polskiej Fundacji im. Roberta Schumana, przypomina moment, gdy rodziła się idea wspólnej Europy. - Luksemburczyk z urodzenia, wykształcony w Niemczech, rzymski katolik z przekonania i Francuz z serca – tak mówił o sobie Schuman, francuski minister spraw zagranicznym, który jako jeden z pierwszych w powojennej Europie publicznie głosił, że powinna być ona zjednoczona. Nie pomylił się - jego bezprecedensowy plan ogłoszony 9 maja 1950 r. w Paryżu szybko przerodził się w Europejską Wspólnotę Węgla i Stali, potem w Europejską Wspólnotą Gospodarczą, by w końcu przybrać kształt Unii Europejskiej. Dziś, 60 lat od historycznej deklaracji, Robert Schuman słusznie jest uznawany za jednego z największych wizjonerów naszych czasów.

    60 lat Deklaracji Schumana

    9 maja 1950 roku rząd francuski w swej uroczystej deklaracji wybrał zjednoczoną Europę. Europę ocaloną od hitleryzmu, od komunizmu, Europę uwolnioną od bratobójczych i daremnych walk, Europę, która odważnie i zdecydowanie zaangażowała się we wspólnotową drogę, Europę – gwaranta dobrobytu, bezpieczeństwa i pokoju – tak ogłoszenie Planu wspominał Robert Schuman („Dla Europy”, 2004, ZNAK)

    Tego dnia w Sali Zegarowej francuskiego ministerstwa spraw zagranicznych dwustu dziennikarzy czekało w napięciu na Roberta Schuman. W końcu minister spraw zagranicznych drżącym głosem odczytał założenia projektu, który zmienił historię kontynentu i świata. Dlaczego projekt, który w pierwszej chwili jawił się jako propozycja powołania gigantycznego międzynarodowego kartelu zajmującego się wydobyciem węgla i produkcją stali był tak przełomowy?

     

      
                
              jpeg - 267 KB [267 KB]

     

    Czas, w którym Schuman ogłosił swój program był szczególny. Tuż po wojnie Europa była wyczerpana i wciąż podzielona na dwa zwalczające się obozy - Wschód i Zachód. Nie istniały jeszcze wspólne europejskie instytucje łączące odmienne narody. Wprawdzie wśród polityków pojawiały się idee wspólnoty europejskiej – powołano m.in. międzypaństwowe unie celne czy zajmującą się demokracją i prawami człowieka Radę Europy – ale znaczna część zwykłych ludzi znała inne narody wyłącznie z wojen, postrzegając sąsiadów jako dawnych bądź obecnych wrogów, czy po prostu jako armie okupacyjne. Historia francusko-niemieckiego konfliktu nie sprowadzała się jedynie do pierwszej i drugiej wojny światowej, trwała niemal nieprzerwanie od stuleci.

    W tamtym okresie poczucie tożsamości europejskiej opierało się na wspólnym doświadczeniu II wojny światowej i – szczególnie na Zachodzie - na obawie przed ekspansją komunizmu, wywołaną choćby zamachem stanu w Czechosłowacji czy blokadą Berlina (1948). Nawet wśród europejskich liderów politycznych przekonanych o słuszności zacieśniania więzów międzynarodowych nie było zgodności. Ścierały się dwie wizje przyszłości Europy: narodowa i federalistyczna.

    Zwolennicy tej pierwszej (wśród nich był m.in. brytyjski premier z okresu wojny Winston Churchill) opowiadali się za współpracą na poziomie rządów poszczególnych państw, które zachowałyby swoją suwerenność. Federaliści (m.in. belgijski premier Paul-Henri Spaak) chcieli z kolei wprowadzenia wspólnych instytucji o charakterze ponadpaństwowym jak ogólnoeuropejską władzę ustawodawczą i wykonawczą. Jak widać, dzisiejsza Unia Europejska, z parlamentem i ujednoliconym prawodawstwem, bliższa jest tej drugiej wizji. Tak też o Europie myślał Schuman.

    Plan Monneta

    Idea współpracy gospodarczej między Francją a Niemcami miała już pewną bazę i nie była zupełnie irracjonalnym pomysłem – w Europie istniał klimat dla zmian. Projekt, który wszyscy znamy jako plan Roberta Schumana, w rzeczywistości opracowany został przez Jeana Monneta (1888-1979), francuskiego urzędnika Ligi Narodów, komisarza ds. planowania gospodarki.

    Już podczas drugiej wojny światowej Monnet przygotował plan pojednania francusko-niemieckiego opartego na wspólnym zarządzaniu węglem i stalą – surowcach, które wówczas kojarzyły się z wyścigiem zbrojeń. Trzymał go w szufladzie, czekając aż nadejdzie dogodny moment, by uzyskać przychylność społeczności międzynarodowej, a przede wszystkim – przychylność władz francuskich. Jean Monnet wspominając ten okres pisał: Potrzebowałem kogoś, kto miał władzę i miałby odwagę się nią posłużyć, żeby niespodziewanie wprowadzić tak wielką zmianę. Na 10 maja 1950 roku została zaplanowana konferencja z udziałem zachodnioeuropejskich ministrów spraw zagranicznych – nadarzyła się okazja aby zaprezentować na tym forum francuską inicjatywę.

    Pomysł Monneta doskonale wkomponował się w idee francuskiego ministra spraw zagranicznych Roberta Schumana (1886-1963), polityka związanego z proeuropejską, chrześcijańsko-demokratyczną partią Ludowego Ruchu Republikańskiego. Polityka Schumana miała dwa główne cele: pojednanie francusko-niemieckie oraz zapewnienie pokoju w całej Europie. Wizja Schumana płynęła z jego głębokiej wiary, z filozofii personalizmu chrześcijańskiego, kładącej nacisk na poszanowanie godności ludzkiej, demokracji i praw człowieka. Dużą rolę w kształtowaniu jego poglądów odegrały także doświadczenia osobiste – Schuman wychowywał się w Luksemburgu, studiował w Niemczech, a karierę polityczną związał z Francją. Sam o sobie mówił: Luksemburczyk z urodzenia, wykształcony w Niemczech, rzymski katolik z przekonania i Francuz z serca.

    Monnet znał zarówno te osobiste doświadczenia, jak i polityczne credo Schumana. Gdy więc premier Republiki Francuskiej George Bidault (1899-1983) zignorował jego pomysł, Monnet od razu zwrócił się do Schumana. Ten, gdy tylko zaakceptował ideę Monneta, działał błyskawicznie. Do projektu zdołał przekonać niemieckiego kanclerza Konrada Adenauera (1876-1967), jeszcze zanim dowiedział się o nim rząd i parlament francuski.

    Również Amerykanie dowiedzieli się o nowej europejskiej koncepcji gospodarczej jeszcze przed jej publicznym ogłoszeniem. Dean Acheson (1893-1971), sekretarz stanu USA poparł inicjatywę, co nie od razu było oczywiste. Acheson w swoich pamiętnikach wspomina, że początkowo bardzo obawiał się, że inicjatywa Monneta i Schumana to próba powołania wielkiego kartelu węglowo-stalowo i niewybaczalny grzech złamania prawa konkurencji i wolności rynku, o które tak dbali Amerykanie.

    Po kilku dniach pracy nad projektem Monneta, Schuman przedstawił go publicznie, proponując, zaledwie pięć lat po zakończeniu wojny, dotychczasowym wrogom, Niemcom i Francji, ścisłą współpracę. Wygłoszona 9 maja 1950 roku deklaracja zawierała propozycję utworzenia wspólnoty europejskiej opartej na przemyśle ciężkim, wspólnym zarządzaniu wydobyciem węgla i produkcją stali. Miała nad tym czuwać specjalnie do tego celu powołana Wspólna Wysoka Władza.

    Partnerzy, już nie wrogowie

    Choć obszar geograficzny porozumienia był stosunkowo niewielki, obejmował w końcu jedynie Zagłębie Ruhry i Saary, to jego znaczenie polityczne było ogromne. Żeby w pełni docenić rangę, niezwykłość, a także odwagę tego projektu, warto sobie uświadomić, że tuż po drugiej wojny światowej poważnie rozważano możliwość rozwiązania problemu niemieckiego poprzez zniszczenie jego przemysłu i przeobrażenie go w kraj rolniczy.

    Choćby z tego względu pomysł zaproszenia Niemiec do międzynarodowej współpracy był niezwykły. Przełomowe było postawienie stałych wrogów w roli współpracowników, a wciągnięcie do tego kolejnych krajów wzmocniło politycznie blok zachodni, co w sytuacji zimnej wojny było nie do przecenienia.

    Twórcy Planu pisali o tym tak: Umieszczenie produkcji węgla i stali pod wspólnym zarządzaniem, zapewni natychmiastowe powstanie wspólnych fundamentów rozwoju gospodarczego, pierwszego etapu Federacji Europejskiej, i zmieni los tych regionów, długo skazanych na wytwarzanie wojennego oręża, którego były najdłużej ofiarami.

    Oprócz Niemiec i Francji do wspólnoty zaproszono Belgię, Luksemburg, Holandię, Włochy i Wielką Brytanię. Włochy i kraje Beneluksu szybko przyjęły projekt. Wielka Brytania pozostała sceptyczna i dołączyła do europejskiej struktury dopiero w latach 70. XX wieku.

    Trudne początki

    Uzyskanie akceptacji francuskiego parlamentu nie było proste. Dla komunistów koncepcja wciągnięcia Niemiec we wspólny europejski projekt była niewyobrażalna – wzmacniało to bowiem także blok zachodni. Z kolei dla gaullistów idea europejskiej wspólnoty wydawała się nie do przyjęcia ze względu na jej ponadnarodowy charakter. Ostatecznie projekt przeszedł w drugim głosowaniu dzięki poparciu socjalistów.

    Na efekty Planu Schumana nie trzeba było długo czekać – dwa lata po jego ogłoszeniu powstała oparta na sześciu państwach Europejska Wspólnota Węgla i Stali, a w roku 1957 Europejska Wspólnota Gospodarcza oraz Euratom – podstawy funkcjonujących do dziś instytucji europejskich.

    Pragmatyzm decyzji gospodarczych miał służyć wytworzeniu wspólnoty państw i narodów, obywateli i ludzi. Ojcowie założyciele wspólnot europejskich mieli mądrość postulowania zmian stopniowych, nie szukając efektownych przemian rewolucyjnych, ale zmieniając to, co trzeba było zmienić, aby zachować to co należało zachować – pisał prof. Bronisław Geremek we wstępie do „Dla Europy”, ZNAK 2004

    Z perspektywy 60 lat bez wahania można powiedzieć, że współczesna Unia Europejska, zrzeszająca 27 państw o wspólnych regulacjach rynkowych, stopniowo wprowadzająca wspólną walutę zaistniała dzięki planowi Roberta Schumana. Dlatego podczas szczytu przywódców UE w Mediolanie w 1985 r. zdecydowano obchodzić 9 maja jako Dzień Europy – dzień deklaracji pokoju.

     

    * Powyższy tekst stanowi wyraz osobistych opinii i poglądów autora.

    ** Anna Radwan-Röhrenschef – urodziła się w 1977 roku w Warszawie. Ukończyła Instytut Stosowanych Nauk Społecznych UW oraz europeistykę na podyplomowych studiach w Centrum Europejskim UW. W Polskiej Fundacji im. Roberta Schumana od 2001 roku, była zaangażowana w kampanię przed referendum akcesyjnym (2002–2003), koordynowała projekty europejskie. Funkcję prezesa fundacji pełni od 2007 roku. Jesienią 2009 roku rozpoczęła studia doktoranckie w ISP PAN i Collegium Civitas. Mama dwojga dzieci.

    Ostatnia aktualizacja: 30/10/2010  |Początek strony