Ścieżka nawigacji


PRZYDATNE LINKI
Twoje prawa Twoja przyszłość
Duńska prezydencja w UE
Europejski Rok Aktywności Osób Starszych i Solidarności Międzypokoleniowej
50-lecie Wspólnej Polityki Rolnej
Portal Unii Europejskiej
Europejski portal e-sprawiedliwość
Opuszczają Państwo portal Europa i wchodzą na inną stronę internetową, której polityka ochrony prywatności może się różnić od tej w portalu Europa.
„Generation Awake" - Twoje wybory zmieniają świat!
Biuro Informacyjne Parlamentu Europejskiego
José Manuel Barroso - przewodniczący Komisji Europejskiej
Viviane Reding - Wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej, sprawiedliwość, prawa podstawowe i obywatelstwo
EFS
Konkurs „Pokolenie 1992”
Erasmus 25 lat
Ludzka Twarz EFS
Opuszczają Państwo strony Komisji Europejskiej i wchodzą na stronę PRESSEUROP, która jest siecią wydawnictw prasowych
Opuszczają Państwo stronę Komisji Europejskiej i wchodzą na stronę EURANET - to wspólne przedsięwzięcie kilkunastu radiofonii europejskich poświęcone tematyce UE
Polityka klimatyczna UE - cele i perspektywy
Wyślij tę stronę pocztą elektronicznąWyślij tę stronę pocztą elektronicznąPrintPrint

22/02/2010 00:00:00

SPECJALNIE DLA INTERNAUTÓW* odwiedzających stronę Przedstawicielstwa KE Agata Hinc**, specjalistka ds. niskoemisyjnej gospodarki w fundacji demosEUROPA, pisze o celach i perspektywach wspólnej polityki klimatycznej UE. W obliczu negatywnych skutków zmian klimatu ambicją Wspólnoty jest – jak stwierdza autorka – zwiększenie efektywności energetycznej i udziału energii ze źródeł odnawialnych o 20% oraz redukcja emisji gazów cieplarnianych o 20% do końca 2020 r. Aby te cele osiągnąć, każde z państw członkowskich będzie musiało urzeczywistnić transformację własnej gospodarki, co będzie się wiązało z niemałymi kosztami. Pozytywnym efektem pakietu klimatyczno-energetycznego będzie natomiast – zdaniem ekspertki – wzrost zatrudnienia w tzw. eko-przemyśle, m.in. dzięki wdrażaniu nowych technologii pozwalających na pozyskiwanie energii ze źródeł odnawialnych. Jednak, jak podsumowuje autorka, nawet najbardziej ambitne osiągnięcia samej Unii Europejskiej nie zahamują zmian klimatu. Do pełni sukcesu potrzebna będzie bardziej konsekwentna postawa UE wobec krajów nieprzestrzegających klimatycznych standardów, głębsza debata z USA w tym zakresie oraz współpraca ze wzrastającymi potęgami przemysłowymi, jak Chiny czy Indie, które najtrudniej będzie przekonać do redukcji emisji gazów cieplarnianych.

    Polityka klimatyczna UE - cele i perspektywy

    Międzynarodowy Panel ds. Zmian Klimatu Organizacji Narodów Zjednoczonych uznał, iż redukcja emisji gazów cieplarnianych do atmosfery jest warunkiem koniecznym dla ograniczenia negatywnych skutków zmian klimatu. W związku z tym, liderzy państw na całym świecie zdecydowali się podjąć wysiłki mające na celu redukcję emisji gazów cieplarnianych, które dostają się do atmosfery za sprawą działalności człowieka. Decyzja ta powoduje, że konieczna jest transformacja globalnej gospodarki w kierunku niskoemisyjnym. Unia Europejska ma ambicje stać się liderem walki z ociepleniem klimatu, a co za tym idzie – liderem transformacji globalnej gospodarki. Dlatego też polityka klimatyczna (de facto energetyczno-klimatyczna) stała się jednym z priorytetów Wspólnoty.

    Pakiet energetyczno-klimatyczny

    Według Europejskiej Agencji Środowiska sektor energetyczny odpowiada za 28% emisji gazów cieplarnianych, transport za 21%, przemysł za 20%, a gospodarstwa domowe oraz małe i średnie przedsiębiorstwa za 17%. Dlatego też wysiłki Unii Europejskiej ukierunkowane są w głównej mierze na ograniczenie emisji w tych czterech sektorach. Komisja Europejska oszacowała, że głównymi technologiami, które pozwolą na znaczną redukcję emisji dwutlenku węgla do atmosfery, będą: efektywność energetyczna, energia odnawialna, energia nuklearna oraz wychwytywanie i składowanie dwutlenku węgla.

    W związku z powyższym, w grudniu 2008 roku 27 państw Unii Europejskiej postawiło przed sobą trzy bardzo ambitne cele w ramach tzw. pakietu energetyczno-klimatycznego. Pierwszym z nich jest zwiększenie efektywności energetycznej o 20%, drugim zwiększenie udziału energii ze źródeł odnawialnych o 20%, trzecim redukcja emisji gazów cieplarnianych o 20%. Wszystkie trzy cele maja zostać osiągnięte do końca 2020 roku.

    Implementacja pakietu jest dużym wyzwaniem dla większości państw członkowskich. Każde z nich będzie musiało urzeczywistnić transformację własnej gospodarki, a to będzie się wiązało z niemałymi kosztami. Jednak, co ważne, wdrożenie pakietu energetyczno-klimatycznego przyczyni się do realizacji kilku innych celów – poza tzw. 20x20x20 – istotnych z punktu widzenia każdego z państw UE. Jednym z nich jest zwiększenie bezpieczeństwa dostaw oraz zmniejszenie zależności od zewnętrznych źródeł energii. Szacuje się, że w wyniku braku zwiększenia produkcji energii z własnych źródeł uzależnienie Unii od zewnętrznych dostaw wzrośnie z dzisiejszych 50% do 65% w roku 2030.

    Ważnym pozytywnym efektem pakietu jest również wzrost zatrudnienia spowodowany stworzeniem nowych miejsc pracy – tzw. green jobs. Eko-przemysł jest jednym z najbardziej dynamicznie rozwijających się sektorów. Odnotowuje on wzrost na poziomie 5% rocznie. Na obecną chwilę w sektorze tym zatrudnionych jest 3,4 mln ludzi w Europie. Technologie pozwalające na pozyskiwanie energii ze źródeł odnawialnych stworzyły już 300.000 miejsc pracy. Szacuje się, że 20% udziału energii odnawialnej w całkowitym miksie energetycznym przyczyni się do stworzenia 700.000 dodatkowych do roku 2020.

    System handlu emisjami

    Jednym z instrumentów, który ma przyspieszyć globalną redukcję emisji gazów cieplarnianych jest międzynarodowy handel emisjami, zapoczątkowany przez Protokół z Kioto (uzupełnienie Ramowej konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu). Unia Europejska jako pierwsza zdecydowała się na wprowadzenie wewnętrznego systemu handlu emisjami. Na początku 2005 roku zaczął funkcjonować mechanizm pod nazwą „Europejski system handlu emisjami” (ETS). Jest on w tym momencie gwarantem wypełnienia celów przyjętych w pakiecie energetyczno-klimatycznym.

    Centralnym elementem systemu ETS jest wspólna waluta handlowa w postaci uprawnień do emisji. Jedno uprawnienie pozwala na wyemitowanie jednej tony dwutlenku węgla. Limit całkowitej ilości pozwoleń na emisje jest gwarantem zaistnienia handlu. W ten sposób, jeśli emisje danego przedsiębiorstwa nie przekraczają pułapu przyznanych uprawnień, przedsiębiorstwo to może sprzedać nadwyżkę uprawnień innej firmie. Natomiast przedsiębiorstwo, którego emisje przekraczają przyznany limit może zakupić uprawnienia od innego podmiotu lub też zainwestować środki finansowe w rozwój innowacyjnych technologii, które pozwolą mu na ograniczenie emisji. Przedsiębiorstwo takie jest w stanie wybrać bardziej opłacalne rozwiązanie na podstawie porównania kosztów zakupu uprawnień i inwestycji w nowe technologie.

    Europejski system handlu emisjami ma zachęcać przedsiębiorców do inwestycji w innowacyjne technologie niskoemisyjne oraz do szukania mniej kosztownych sposobów przeciwdziałania zmianom klimatu. Na tę chwilę w systemie funkcjonuje 30 krajów – 27 państw członkowskich Unii Europejskiej, jak również Islandia, Liechtenstein i Norwegia. Obejmuje on około 11.000 najbardziej energochłonnych instalacji w branży produkcyjnej oraz wytwarzanie energii w tych krajach. Z każdym rokiem europejski system handlu emisjami działa coraz sprawniej, jednak w celu osiągnięcia znacznej redukcji emisji gazów cieplarnianych niezbędne będzie wprowadzenie międzynarodowego systemu, dla którego dobrym wzorcem może być wypracowany w Europie mechanizm.

    Łagodne przejście do gospodarki niskoemisyjnej

    Faktem jest, że w XXI wieku świat będzie uzależniony od paliw kopalnych. W 2008 r. Chiny odpowiadały za 42% światowej konsumpcji węgla, USA za 17%, Europa i Eurazja za 16%. Zwiększenie wykorzystania energii ze źródeł odnawialnych będzie wymagało dużych nakładów kapitału i pracy, co oznacza, że nie wydarzy się z dnia na dzień. Znacząca redukcja emisji musi natomiast nastąpić szybko, w związku z postulowanym przez większość ekspertów oraz popieranym przez Unię Europejską postulatem niedopuszczenia do wzrostu globalnej temperatury o więcej niż 2°C w stosunku do czasów przedindustrialnych.

    Dlatego do czasu pełnego wdrożenia technologii pozwalających na wykorzystanie energii z odnawialnych źródeł, konieczne jest zastosowanie czystych technologii węglowych. Jedną z nich (o największym potencjale – 15% redukcji emisji dwutlenku węgla do końca tego stulecia) jest technologia wychwytywania i składowania dwutlenku węgla (CCS). Technologia ta może w znacznym stopniu złagodzić transformację gospodarczą w krajach wysoce uzależnionych od węgla. W związku z tym Unia Europejska zdecydowała się przyjąć dyrektywę CCS, która ma zapewnić stworzenie dogodnych ram regulacyjnych dla wdrożenia technologii CCS w poszczególnych państwach członkowskich, jak również zapewnić pulę środków finansowych na budowę zakładów demonstracyjnych.

    Zmiany klimatu – wyzwanie globalne

    Nawet najbardziej ambitne osiągnięcia samej Unii Europejskiej w zakresie redukcji emisji gazów cieplarnianych nie zahamują zmian klimatu. W tym celu konieczne jest, aby kraje na całym świecie podjęły wzmożone wysiłki związane z polityką klimatyczną. Państwa rozwinięte powinny same sobie podnosić poprzeczkę tak, aby stać się wzorem dla państw rozwijających się. W tym kontekście niezwykle istotne będzie zacieśnienie współpracy UE ze Stanami Zjednoczonymi.

    Nie ulega wątpliwości, że jednym z największych wyzwań będzie powstrzymanie wzrostu emisji we wzrastających potęgach azjatyckich – Chinach i Indiach. W drugiej połowie 2008 roku rząd USA zdecydował się na strategiczną współpracę z Chinami w kluczowych dla polityki klimatycznej obszarach oraz na podjęcie kilku wspólnych przedsięwzięć w zakresie: wspólnego badawczego centrum czystych energii, inicjatywy pojazdów elektrycznych, planu działań nad poprawą efektywności energetycznej, partnerstwa w sprawie energii odnawialnej, inicjatywy „węgiel XXI wieku”, związanej głównie z rozwojem projektów CCS, inicjatywy gazowej oraz programu współpracy energetycznej. Tego rodzaju przedsięwzięcia są niezwykle istotne, natomiast fakt pominięcia Unii w strategii amerykańskiej może świadczyć o tym, że Stany Zjednoczone zamierzają rywalizować z Europą o przywództwo w walce z globalnym ociepleniem. Jeśli Unia Europejska nie chce pozostać w tyle, będzie musiała odpowiedzieć na to wyzwanie.

    Co ważne, państwa najsłabiej rozwinięte są tymi, które mają najmniejszy wpływ na zmiany klimatu, ale jednocześnie będą tymi, które w największym stopniu odczują ich skutki. Coraz częściej spotykamy się z manifestacjami przywódców państw afrykańskich oraz małych państw wyspiarskich, w których to bez skrupułów domagają się oni dodatkowego wsparcia finansowego od państw rozwiniętych. Przeznaczone ma być ono na przeciwdziałanie negatywnym skutkom zmian klimatu, które państwa najsłabiej rozwinięte dostrzegają już gołym okiem. Ważne jest, aby pomoc rozwojowa UE oraz planowanie nowych inwestycji w Afryce były zgodne z jej polityką klimatyczną. Kontynent afrykański ma ogromny potencjał pozyskiwania energii słonecznej. Bardzo dobrym przykładem współpracy w tym zakresie jest „plan energii słonecznej”, przedstawiony w dokumencie ustanawiającym Unię dla Śródziemnomorza. Wydaje się, że rozsądna byłaby w tym kontekście także rewizja europejskiej polityki rozwojowej.

    COP15 – wnioski dla Unii

    Trudno zgodzić się ze stwierdzeniem, iż podczas Konferencji Stron Ramowej konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu (COP15) w grudniu 2009 roku w Kopenhadze udało się uzgodnić wartościowe porozumienie. Unia Europejska przed samym szczytem miała ambicje stać się liderem negocjacji – tak się jednak nie wydarzyło. Dlatego warto zastanowić się nad tym, co ta porażka oznacza dla UE i jakie płyną z niej wnioski.

    W pierwszej kolejności okazało się, że Unia Europejska nie jest już skuteczna, służąc jedynie za wzór i licząc na to, że inni będą ją naśladować. Dlatego państwa członkowskie będą musiały zastanowić się nad nowymi środkami, działającymi bardziej na zasadzie przysłowiowego kija niż marchewki. Być może wskazane byłoby ponowne rozpoczęcie rozmów nad wprowadzeniem tzw. podatku emisyjnego, który byłby nakładany na produkty importowane do UE z krajów, które nie podjęły walki ze zmianami klimatu. Unia musi ponadto rozpocząć bardziej rzeczową dyskusję ze Stanami Zjednoczonymi. Ostatnie dni negocjacji podczas szczytu pokazały, że Amerykanie chcą przejąć przywództwo polityczne także w obszarze zmian klimatu.

    Po trzecie, UE powinna wzmocnić współpracę ze wzrastającymi potęgami – to te kraje najtrudniej będzie przekonać do redukcji emisji. W kopenhaskich negocjacjach, prowadzących do kolejnego szczytu w Meksyku, Unia Europejska musi mówić legendarnym „jednym głosem”. W Kopenhadze było to niemożliwe, m.in. dlatego, że w decydujących momentach przed samą konferencją państwa członkowskie nie były w stanie porozumieć się co do wspólnej deklaracji redukcji emisji o 30%. Wreszcie Unia będzie musiała położyć większy nacisk na budowę gospodarki niskoemisyjnej oraz – na tej podstawie – wypracować dalszą wspólną strategię, tzw. „mapę drogową” na COP16.

     

    * Powyższy tekst stanowi wyraz osobistych opinii i poglądów autora.

     

    **Agata Hinc – absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego na kierunku Europeistyka. Szef projektu „Niskoemisyjna gospodarka” w Fundacji demosEUROPA – Centrum Strategii Europejskiej. Prowadzi projekty związane z technologią wychwytywania i składowania dwutlenku węgla (CCS) oraz europejskim systemem handlu emisjami (ETS). Odpowiada również za tematykę relacji między UE a krajami rozwijającymi się (głównie Afryką). Autorka artykułów, komentarzy, raportów i prac naukowych w dziedzinie energii i zmian klimatu, polityki rozwojowej i relacji zewnętrznych Unii Europejskiej.

    Ostatnia aktualizacja: 30/10/2010  |Początek strony