Ścieżka nawigacji


PRZYDATNE LINKI
Twoje prawa Twoja przyszłość
Duńska prezydencja w UE
Europejski Rok Aktywności Osób Starszych i Solidarności Międzypokoleniowej
50-lecie Wspólnej Polityki Rolnej
Portal Unii Europejskiej
Europejski portal e-sprawiedliwość
Opuszczają Państwo portal Europa i wchodzą na inną stronę internetową, której polityka ochrony prywatności może się różnić od tej w portalu Europa.
„Generation Awake" - Twoje wybory zmieniają świat!
Biuro Informacyjne Parlamentu Europejskiego
José Manuel Barroso - przewodniczący Komisji Europejskiej
Viviane Reding - Wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej, sprawiedliwość, prawa podstawowe i obywatelstwo
EFS
Konkurs „Pokolenie 1992”
Erasmus 25 lat
Ludzka Twarz EFS
Opuszczają Państwo strony Komisji Europejskiej i wchodzą na stronę PRESSEUROP, która jest siecią wydawnictw prasowych
Opuszczają Państwo stronę Komisji Europejskiej i wchodzą na stronę EURANET - to wspólne przedsięwzięcie kilkunastu radiofonii europejskich poświęcone tematyce UE
Nowa „konstytucja” Europy i świata
Wyślij tę stronę pocztą elektronicznąWyślij tę stronę pocztą elektronicznąPrintPrint

15/10/2009 00:00:00

SPECJALNIE DLA INTERNAUTÓW* odwiedzających stronę Przedstawicielstwa KE były Prezydent RP Lech Wałęsa** w obliczu bieżących wydarzeń związanych z ratyfikacją Traktatu z Lizbony pisze o sensie i perspektywach dalszego budowania wspólnej Europy. W opinii autora Unia Europejska jest lepszą lub gorszą, niemniej jednak konieczną z punktu widzenia zmian cywilizacyjnych i globalizacji formułą współpracy (...), dla własnego dobra, dla własnego interesu i bezpieczeństwa. Aby współpraca ta była jeszcze lepsza i skuteczniejsza, Unia – zdaniem eksperta – potrzebuje nowego traktatu, który odegra rolę spoiwa, (...) które będzie punktem odniesienia i legitymacją wspólnoty kontynentalnej do działania, do występowania w imieniu wszystkich, dla globalnego funkcjonowania. Polska natomiast, jako kraj doświadczony jarzmem komunizmu, zakorzeniony w tradycji i religii, ma w przekonaniu L. Wałęsy do odegrania istotną rolę, szczególnie w sferze fundamentalnej: sferze wartości, (...) aby równoważyć w Unii ruchy bardzo liberalne, a nawet antyreligijne. Europa musi mieć bowiem dwa płuca: materialne i duchowebez tego Unia długo nie przetrwa.

    Nowa „konstytucja” Europy i świata

    Postanowiłem w ostatnich miesiącach bardzo aktywnie włączyć się w dyskusję o Europie, bo to ważny czas dla jej przyszłości. Podjąłem poważną debatę, tak z przeciwnikami głębokiej integracji, jak i jej zwolennikami. Częściej nawet z tymi pierwszymi, aby przekonywać nieprzekonanych. Aby przede wszystkim zapraszać ich do udziału, do aktywności, do brania odpowiedzialności.

    Do tego również namawiałem Irlandczyków w przeddzień referendum. Namawiałem ich do powiedzenia „tak”, bo takie „tak” oznacza zgodę na wspólną Europę. Pewne elementy Traktatu mogą się nie podobać, ale najważniejsze jest, aby Europa miała takie spoiwo, do którego można się odwołać. To warunek dalszej mądrej integracji. Poszczególne zapisy można zmieniać później. Jestem więc wielkim zwolennikiem dalszej integracji, ale jednocześnie szukam odpowiedzi na pytanie o przyszły kształt Europy.

    Musimy to przyjąć wspólnie i solidarnie jako pewnik, jako fundament, bo na procesy integracyjne trzeba patrzeć szerzej. Są one przecież odpowiedzią na zmiany cywilizacyjne i na globalizację. W ten sposób weszliśmy do nowej epoki, w której już nie opłaca się, jak to było dotychczas, w starej epoce, walczyć, rywalizować. Dla własnego dobra, dla własnego interesu i bezpieczeństwa opłaca się współpracować. I Unia Europejska jest lepszą lub – czasem, niestety, w wyniku partykularyzmów – gorszą formułą takiej współpracy. Ja wierzę, że będzie coraz lepszą. To od nas zależy, czy będzie jeszcze lepszą i skuteczniejszą.

    Polska, zrzucając jarzmo komunizmu i orientując się na Europę, na integrację, też może dzisiaj brać udział w globalizacji. Nie zostaliśmy na gorszej stacji. Sama obecność w strukturach europejskich jednak nie wystarczy. Przed Polską jeszcze długa droga do pełnego korzystania z dobrodziejstw cywilizacji, do zbudowania efektywnej gospodarki, do zmniejszenia bezrobocia, poprawy infrastruktury. Na szczęście, to wszystko może odbywać się w dobrym otoczeniu, przy unijnym wsparciu i w kooperacji z innymi krajami. Integracjato był dla nasistotny drogowskaz i cel w latach zawirowań transformacji. Taką drogą chcemy dalej iść i budować solidarnie lepszy świat.

    Mamy naprawdę wiele Europie do zaoferowania. Tyle samo możemy uzyskać od Unii, co jej dać. Takiego myślenia w Europie potrzeba. Polska ma też do odegrania istotną rolę, szczególnie w sferze fundamentalnej: sferze wartości. Mamy wiele doświadczeń historycznych – swoje przeszliśmy i to przede wszystkim dzięki zakorzenieniu w tradycji, w wartościach i religii. Widzę tu miejsce dla Polski, aby równoważyć w Unii ruchy bardzo liberalne, a nawet antyreligijne. Europa musi mieć dwa płuca: materialne i duchowe. Takie muszą być fundamenty. Od tego przecież wyszli ojcowie założyciele. Bez tego Unia długo nie przetrwa.

    Głos Polski musi być więc poważnym głosem w debacie o przyszłości Europy. Zauważam, że mamy od dawna dwie główne koncepcje widzenia świata i układania naszego współżycia społecznego. Według jednej koncepcji, nazywam ją umownie liberalną, wszystko opiera się na wolnościach: wolności rynku, wolności religii, obyczajów, zachowań. Nie ma wiele miejsca na regulacje, ograniczenia, wszędzie jest wolność. Ona ostatnio dominowała w europejskim myśleniu, co przejawia się czasem nadmiernym liberalizmem. Dziś już widać, że nie do końca się ta koncepcja sprawdza, choćby w obliczu zagrożeń cywilizacyjnych, terroryzmu, bo nie można wszystkich procesów pozostawić na żywioł.

    Druga koncepcja opiera się na wartościach, na możliwie uniwersalnych wartościach, zakłada też pewne mądre granice dla pewnych procesów i wolności, a także wskazania niesione także przez wiarę w Boga. I ta jest mi bliższa. Odwołanie do takich fundamentów, a przede wszystkim ich respektowanie, jest konieczne. Musimy wspólnie wypracować jakiś środkowy model między tymi dwiema koncepcjami. Dla bliższej integracji potrzebne jest spoiwo w postaci dokumentu, deklaracji, czy właśnie Traktatu, które będzie punktem odniesienia i legitymacją wspólnoty kontynentalnej do działania, do występowania w imieniu wszystkich, dla globalnego funkcjonowania. Musimy się z tym pospieszyć, bo za chwilę będziemy musieli dla własnego dobra, dla dobra cywilizacji, zacząć mówić o konstytucji światowej. Taka jest filozofia nowej epoki.


    *Powyższy tekst stanowi wyraz osobistych opinii i poglądów autora.



    **Lech Wałęsa – polityk, działacz opozycyjny, były lider Solidarności oraz Prezydent RP (1990-1995). Z zawodu elektryk-mechanik; w latach 1967-1976 pracownik Stoczni Gdańskiej im. Lenina, gdzie od 1968 r. aktywnie włączał się w walkę z reżimem komunistycznym. Członek Wolnych Związków Zawodowych (WZZ), jeden z liderów strajków stoczniowych. Od początku lat 70-tych śledzony i represjonowany. Współinicjator protestu w sierpniu 1980 r., rok później wybrany na przewodniczącego NSZZ Solidarność. W stanie wojennym internowany i więziony. Rzecznik i orędownik idei solidarności, stał się symbolem wolności i demokracji. Człowiek Roku 1981 według magazynu "Time", w 1983 r. otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla. W końcu lat 80-tych uczestnik rozmów Okrągłego Stołu na czele delegacji opozycji demokratycznej.

    22 grudnia 1990 r. wybrany w wyborach powszechnych na stanowisko pierwszego demokratycznego Prezydenta Rzeczypospolitej. W trakcie swojej prezydentury i po jej zakończeniu rzecznik kraju na arenie międzynarodowej; działał na rzecz przyjęcia Polski do NATO i Unii Europejskiej. W 1995 r. ufundował Instytut Lecha Wałęsy, którego misją jest wspieranie demokracji i samorządności w Polsce i na świecie. Do dziś kontynuuje swoją misję, podróżując po świecie i przypominając w ramach wykładów, debat i wystąpień publicznych polskie doświadczenia i bezkrwawą walkę o pokój i demokrację. Od października 2008 r. członek 12-osobowej grupy refleksyjnej Unii Europejskiej, określanej jako "Rada Mędrców".

    Ostatnia aktualizacja: 30/10/2010  |Początek strony