|
Planowane w Traktacie Lizbońskim przystąpienie Unii Europejskiej do
Europejskiej Konwencji Praw Człowieka - przyczyny i skutki
Wspólnoty Europejskie a następnie Unia Europejska, nabyły w miarę upływu
czasu szerokie kompetencje do stanowienia prawa w wielu ważnych dziedzinach.
Prawo uchwalane w ramach UE stosowane jest do jednostek, może zatem naruszać
ich prawa podstawowe chronione w konstytucjach państw członkowskich czy w
europejskiej Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności z 1950
r., której stronami są wszystkie państwa członkowskie WE/UE.
Stąd też pojawiły się zarzuty ze strony podmiotów prywatnych wobec zgodności
aktów prawa wspólnotowego z prawami podstawowymi. Powstało w związku z tym
także i niebezpieczeństwo, że o zgodności aktów wspólnotowych z prawami
podstawowymi orzekać będą trybunały konstytucyjne państw członkowskich a
nie Trybunał Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich (dalej Europejski Trybunał
Sprawiedliwości - ETS). Było to jednym z powodów, dla których Trybunał,
począwszy od sprawy 26/69 Stauder przeciwko miastu Ulm, rozwijał
konsekwentne orzecznictwo potwierdzające, że prawa podstawowe chronione są
jako ogólne zasady prawa wspólnotowego (później prawa UE), czerpał przy tym
wzorzec owych praw m.in. z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka odwołując się
nie tylko do jej postanowień, ale i do orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw
Człowieka. Znalazło to następnie wyraz w art. 6 ust. 2 TUE: Unia szanuje prawa
zawarte w europejskiej Konwencji oraz wynikające z tradycji konstytucyjnej
państw członkowskich jako ogólne zasady prawa wspólnotowego.
Jednocześnie wraz z rozwojem ochrony praw podstawowych we WE pojawiła się
propozycja jej wzmocnienia poprzez przystąpienie Wspólnot do Konwencji.
Stworzyłoby to możliwość kontroli zgodności prawa wspólnotowego z prawami
zawartymi w Konwencji przez niezależny od Unii organ, Europejski Trybunał Praw
Człowieka oraz pozwoliłoby uniknąć ewentualnych rozbieżności w orzecznictwie
ETS i Trybunału w Strasburgu. Propozycję taką wysunęła już w 1979 r. Komisja
Europejska. Po raz drugi Komisja wystąpiła z formalnym wnioskiem w 1990 r.
Przed podjęciem decyzji Rada skorzystała z procedury przewidzianej w Traktacie
i zwróciła się o opinię do ETS w kwestii zgodności przystąpienia do Konwencji z
prawem wspólnotowym. W opinii 2/94 ETS przyznał, że poszanowanie praw
człowieka jest warunkiem legalności aktów wspólnotowych, ale Wspólnota nie ma
niezbędnych kompetencji do przystąpienia do Konwencji.
Ani Traktat z Amsterdamu ani Traktat nicejski nie przewidywał tego typu
kompetencji. Przewidział je natomiast Traktat ustanawiający konstytucję dla
Europy, a następnie Traktat z Lizbony, który zmienia w tym celu art. 6 TUE.
Powodów zmiany stanowiska państw członkowskich jest z pewnością wiele, jednym z
nich wydaje się być rozwijana w ostatnich latach przez Europejski Trybunał Praw
Człowieka praktyka poddawania kontroli Trybunału aktów organizacji
międzynarodowej, której członkami są państwa strony Konwencji, zapoczątkowana
orzeczeniami w sprawach 13258/87 Melchers & Co. przeciwko RFN,24833/94 Mathews przeciwko Zjednoczone Królestwo, czy 45036/98 Bosphorus
(...) przeciwko Irlandia.Trybunał w Strasburgu przyjął, że państwa
członkowskie (a nie sama organizacja międzynarodowa, która nie jest stroną
Konwencji) ponoszą odpowiedzialność za działania stworzonej przez siebie
organizacji międzynarodowej, o ile organizacja ta nie zapewnia ekwiwalentnej
ochrony praw człowieka. W ten sposób państwa członkowskie znajdują się w
niezbyt dogodnej sytuacji, może bowiem zostać im przypisane naruszenie praw
człowieka dokonane w istocie przez organizację. Organizacja natomiast nie ma
możliwości obronienia swojego stanowiska, gdyż nie jest uczestnikiem
postępowania przed Trybunałem. W Trybunale z kolei składającym się z sędziów
narodowych brakuje sędziego znającego specyfikę prawa Unii, itp.
Obowiązek UE do przystąpienia do Konwencji sformułowany został w nowym art.
6 ust. 2 TUE („Unia przystępuje do europejskiej Konwencji o ochronie praw
człowieka i podstawowych wolności. (...)”). Przystąpienie Unii do Konwencji
zostało jednak obwarowane warunkami formalnymi i materialnymi.
Gdy chodzi o warunki formalne, przystąpienie Unii do Konwencji musi odbyć
się na podstawie umowy międzynarodowej zawartej przez Unię z państwami stronami
Konwencji (nowy art.218 Traktatu o funkcjonowaniu UE). Umowę zawrze
Rada, działając jednomyślnie, za uprzednią zgodą Parlamentu Europejskiego.
Decyzja Rady o zawarciu tej umowy wejdzie jednak w życie dopiero po jej
zatwierdzeniu przez państwa członkowskie, zgodnie z ich odpowiednimi wymogami
proceduralnymi. Oznacza to w praktyce, że decyzja Rady wymaga ratyfikacji przez
państwa członkowskie. W ten sposób umowa o przystąpieniu wiązać będzie i Unię i
jej państwa członkowskie.
W wyniku przystąpienia Unia stanie się stroną Konwencji i uzna jurysdykcję
Trybunału w Strasburgu. Jednostki będą mogły, po wyczerpaniu drogi wewnętrznej,
tj. środków prawnych, które mają do dyspozycji w prawie UE, kierować skargi na
naruszenie praw zawartych w Konwencji do niezależnego sądu międzynarodowego –
Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Treść umowy o przystąpieniu będzie
jednak wynikiem negocjacji z państwami stronami Konwencji, tym samym nie są
znane wszystkie warunki przystąpienia i trudno jest określić wszystkie skutki
prawne przystąpienia.
Niektóre natomiast skutki można wskazać oceniając warunki materialne
zarysowane w Traktacie z Lizbony.
Po pierwsze, sądzić można, że przystąpienie do Konwencji nie zmieni
kompetencji Unii określonych w Traktatach, a więc także i kompetencji ETS i
tego, że prawa podstawowe zagwarantowane w Konwencji oraz wynikające z tradycji
konstytucyjnej państw członkowskich stanowią „część prawa Unii jako zasady
ogólne prawa”. Wynika to wprost z art. 6 ust. 2 TUE, a także z art. 2 Protokołu
dotyczącego artykułu 6 ustęp 2 TUE w sprawie przystąpienia Unii Europejskiej do
europejskiej Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności
dołączonego do Traktatu z Lizbony.
Po drugie, zachowane zostaną szczególne cechy Unii i prawa Unii. Znajdzie to
swój wyraz w odpowiednich warunkach udziału Unii w organach kontrolnych
Konwencji (m.in. w Komitecie Ministrów) oraz zagwarantowaniu, aby skargi państw
nieczłonkowskich i skargi indywidualne „były kierowane prawidłowo” przeciwko
państwom członkowskim UE lub przeciwko Unii (w ten sposób art. 1 ww.
Protokołu).
Po trzecie, zagwarantowana zostanie szczególna sytuacja państw członkowskich
UE w zależności od zakresu ich związania Konwencją (art. 2 akapit 2 Protokołu).
Warto przypomnieć, że do Konwencji dołączonych jest kilkanaście protokołów
dodatkowych. Nie wszystkie państwa członkowskie UE związane są wszystkimi
protokołami, stąd potrzeba zróżnicowania ich sytuacji.
Po czwarte, przystąpienie nie zmieni zobowiązania państw członkowskich do
niepoddawania sporów dotyczących wykładni lub stosowania traktatów stanowiących
Unię innej procedurze rozstrzygania niż przewidziana w tych traktatach (obecnie
art. 292 TWE, nowy art. 344 TFUE). Oznacza to, że państwa członkowskie w tych
sprawach nie będą mogły wnosić do Trybunału w Strasburgu skarg przeciwko innym
państwom członkowskim.
Po piąte, ze specjalnej Deklaracji odnoszącej się do artykułu 6 ustęp 2
Traktatu o Unii Europejskiej (Deklaracja nr 2) wnosić można, że nie tylko
zostanie zachowany ale i wzmocniony, istniejący obecnie „regularny dialog”
między Trybunałem Sprawiedliwości UE a Europejskim Trybunałem Praw
Człowieka.
Podsumowując wskazać trzeba, że przystąpienie UE do Europejskiej Konwencji
Praw Człowieka będzie oznaczało nie tylko istotną zmianę w systemie prawnym UE,
wywoła także pewne ogólne skutki, chociażby w skali regionalnej.
Związanie UE Konwencją pokaże, że UE nie stoi „ponad prawem” gdy chodzi o
ochronę jednostki, instytucje UE poddane zostaną niezależnej kontroli
zewnętrznej. Oznacza to zmianę sposobu badania prawa UE przez Trybunał w
Strasburgu. Kontrola Trybunału będzie kontrolą bezpośrednią, a nie pośrednią –
poprzez akty państw członkowskich – jak to ma miejsce obecnie. UE będzie mogła
występować w sprawach przed Trybunałem i bezpośrednio bronić swoich interesów.
Co więcej, krok ten pozwala na uniknięcie rozbieżnych orzeczeń ETS i
Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, zapewnia zatem większą pewność
prawa.
Przystąpienie zwiększy także wiarygodność UE w stosunku do podmiotów
trzecich w dziedzinie ochrony praw podstawowych. Przede wszystkim jednak
stanowi ważny krok zapewniający jednolity minimalny poziom ochrony praw
podstawowych w Europie. Z punktu widzenia ogólnoeuropejskiego, regionalnego,
przystąpienie UE jest ważnym elementem umacniania roli Konwencji jako
„instrumentu konstytucyjnego europejskiego porządku prawnego”, jak określił
Konwencję w sprawie Loizidou przeciwko Turcji Trybunał w Strasburgu. System
ochrony praw podstawowych w Europie stanie się przez to z pewnością bardziej
jednolity.
Stan prawny na 9 czerwca 2008 r.
** Prof. dr hab. Anna Wyrozumska, Katedra Prawa Europejskiego,
Jean Monnet Chair of European Constitutional Law, Uniwersytet Łódzki, Profesor
WSHE w Łodzi
Powyższy tekst stanowi wyraz osobistych opinii i poglądów autora.
|