|
Stephane Ouaki, a także Anna Krzyżanowska z Dyrekcji ds. Społeczeństwa Informacyjnego oraz Catharina Sikow-Magny z Dyrekcji ds. Energii przyjechali do Warszawy, aby wytłumaczyć szczegóły dotyczące planowanego instrumentu.
W spotkaniu uczestniczył także Marcin Kwasowski, wicedyrektor Departamentu Polityki Ekonomicznej MSZ, który mówił o perspektywach przyjęcia wartej 50 miliardów euro propozycji przez państwa członkowskie Unii Europejskiej.
Instrument finansowy "Łącząc Europę" ma na celu stworzenie lub unowocześnienie sieci europejskich w trzech obszarach: transportu, energii oraz telekomunikacji. Przedstawiciele Komisji Europejskiej wskazali, że pomimo kilkudziesięciu lat integracji gospodarczej i wciąż rosnącej wymiany handlowej w obrębie UE, infrastruktura transportowa, energetyczna i informatyczna wciąż składa się w dużym stopniu ze słabo powiązanych sieci w obrębie poszczególnych państw.
Dlatego w nowym, siedmioletnim okresie wydawania pieniędzy z budżetu UE, Komisja Europejska chce silniej wspierać rozwój infrastruktury o znaczeniu dla całej Unii, szczególnie połączeń transgranicznych.
Z proponowanej kwoty 50 miliardów euro, ok. 32 miliardy mają zostać przeznaczone na sieć transportową (głównie kolej), a na sieci energetyczną i informatyczną po ok. 9 miliardów (w tym na tworzenie paneuropejskich platform elektronicznych usług publicznych, np. europejskiego dowodu osobistego, z którego dane mogłyby być elektronicznie odczytywane we wszystkich państwach UE).
Rozwój wewnętrznego rynku energetycznego będzie miał bezpośrednie przełożenie na bezpieczeństwo dostaw. Z kolei inwestycje w zakresie telekomunikacji i ICT mają m.in. zapewnić rozwój szybkich sieci szerokopasmowych. Zgodnie z założeniami, do 2020 100% Europejczyków ma zyskać dostęp do internetu o przepustowości nie mniejszej niż 30 Mb/s, a przynajmniej połowa obywateli Unii powinna mieć dostęp do sieci o przepustowości ponad 100 Mb/s.
Planowana w ramach instrumentu kwota jest znacznie mniejsza od szacowanych potrzeb – stworzenie wszystkich brakujących połączeń w samej energetyce mogłoby kosztować do 2020 roku ok. 1 biliona euro. Nie ma ona wszakże na celu pokrycia całości kosztów, a jedynie generowanie inwestycji przy udziale kapitału publicznego i prywatnego.
Obecnie inwestorzy specjalizujący się w długofalowych inwestycjach w infrastrukturę oceniają rynek europejski jako zbyt rozdrobniony i bardziej ryzykowny niż niektóre rynki azjatyckie czy południowoamerykańskie. Dzięki CEF pieniądze publiczne pozwolą stworzyć platformę europejską i zminimalizować ryzyko dla inwestorów prywatnych. Komisja Europejska ocenia, że zaangażowanie 1 euro z budżetu europejskiego w instrumenty finansowe pozwoli zmobilizować od 15 do 20 euro środków prywatnych.
Komisja Europejska będzie również współpracować z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym, który ma być gwarantem niskiego ryzyka inwestycyjnego, co także ma zachęcić prywatnych inwestorów do zaangażowania na rzecz długoterminowych inwestycji na projekty w ramach CEF. Inną nowością jest możliwość finansowania projektów poza granicami UE, w celu łączenia infrastruktury europejskiej z sieciami w państwach trzecich, jeżeli będzie to w interesie całej Unii.
Obecnie CEF jest przedmiotem negocjacji pomiędzy państwami członkowskimi. Jak wyjaśnił dyrektor Kwasowski, przyjęcie aktu ustanawiającego instrument odbędzie się wraz z całym pakietem dotyczącym wydatków UE na lata 2014-2020.
Polska prezydencja w Radzie UE ustaliła z Danią i Cyprem (z którymi Polska sprawuje tzw. prezydencję grupową), że zgoda w tej sprawie w Radzie powinna zostać osiągnięta do końca przewodnictwa duńskiego (połowa 2012 r.), a porozumienie z Parlamentem Europejskim do końca prezydencji cypryjskiej (koniec 2012 r.). Dyrektor Kwasowski dodał, że są to plany dość optymistyczne.
Po prezentacjach (CEF [937 KB] , Negotiations in the Council dunder Polish presidency [2 MB] ), zgromadzeni pytali m.in. czy fakt, że pieniądze z CEF nie są przypisane do poszczególnych państw, nie jest dla Polski niekorzystny. Stephane Ouaki wyjaśnił jednak, że chodzi o zapewnienie dostępu do infrastruktury wszystkim Państwom i regionom, a Polska ma wiele gotowych projektów.
Dlatego Komisja ustaliła już z polskim rządem listę projektów, które przez swoje znaczenie dla całej sieci europejskiej powinny być zgłoszone do dofinansowania w ramach CEF.
Jeżeli nie na wszystkie wystarczy środków w ramach tego instrumentu, i tak będą mogły być finansowane z funduszy strukturalnych. Polska jest obecnie, i zgodnie z propozycją Komisji do 2020 roku pozostanie, krajem, który otrzymuje ich najwięcej.
|