Ścieżka nawigacji


PRZYDATNE LINKI
Twoje prawa Twoja przyszłość
Duńska prezydencja w UE
Europejski Rok Aktywności Osób Starszych i Solidarności Międzypokoleniowej
50-lecie Wspólnej Polityki Rolnej
Portal Unii Europejskiej
Europejski portal e-sprawiedliwość
Opuszczają Państwo portal Europa i wchodzą na inną stronę internetową, której polityka ochrony prywatności może się różnić od tej w portalu Europa.
„Generation Awake" - Twoje wybory zmieniają świat!
Biuro Informacyjne Parlamentu Europejskiego
José Manuel Barroso - przewodniczący Komisji Europejskiej
Viviane Reding - Wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej, sprawiedliwość, prawa podstawowe i obywatelstwo
EFS
Konkurs „Pokolenie 1992”
Erasmus 25 lat
Ludzka Twarz EFS
Opuszczają Państwo strony Komisji Europejskiej i wchodzą na stronę PRESSEUROP, która jest siecią wydawnictw prasowych
Opuszczają Państwo stronę Komisji Europejskiej i wchodzą na stronę EURANET - to wspólne przedsięwzięcie kilkunastu radiofonii europejskich poświęcone tematyce UE
Odważny wolontariat
Wyślij tę stronę pocztą elektronicznąWyślij tę stronę pocztą elektronicznąPrintPrint

11/07/2011 15:19:14

Drugi dzień seminarium Brave Kids upłynął pod znakiem odwagi i przekraczania granic – tych państwowych i tych, które narzucamy sobie sami. Breakdance, teatr i magia okazały się drogą dla wolontariuszy z Ugandy, Palestyny i Japonii, która poprowadziła ich do serc osieroconych czy społecznie wykluczonych dzieci.  Według gości Komisji Europejskiej i Brave Festival, sztuka to neutralna i żyzna ziemia, na której sieją przebaczenie, szacunek i samoświadomość.

    Odważny wolontariat

    W tegorocznym projekcie Brave Kids wzięło udział 7 grup dzieci z 9 krajów, m.in. Ugandy, Rwandy, Palestyny, Czech, Czeczeni i Polski. Projekt, który startował dwa lata temu, rozrasta się i wzbudza coraz większe zainteresowanie. Nic dziwnego, bo wrażenia, o jakich opowiadały na początku uczestniczące w nimi dzieci, świadczą najlepiej o tym, jak ważne są spotkania rówieśników z różnych krajów i kontynentów.

    
                  
                jpeg - 281 KB [281 KB] 
                  
                jpeg - 267 KB [267 KB]
    
                  
                jpeg - 268 KB [268 KB] 
                  
                jpeg - 281 KB [281 KB]

    (zdj. Joanna Stoga)

    „Jestem z Ugandy. To fajny kraj”, „Rwanda jest piękna” – na początku nieśmiało przedstawiały się dzieci, by z czasem odważniej opowiedzieć o tym, że są z Czeczeni, kraju, gdzie jest wojna. Niezwykłym doświadczeniem dla nich było wspólne doświadczanie sztuki, warsztatów, poznawanie różnych tradycji, ale najważniejsza okazała się przyjaźń, jaka narodziła się między nimi we Wrocławiu.

    – Zapamiętam wszystko. Na całe życie. W przyszłości chciałabym się wykształcić na kogoś mądrego i pomagać tak jak ludzie z Brave Kids – mówiła dziewczynka z Czeczeni. – A ja zapamiętam moją drugą rodzinę z Wrocławia – cichutko dodał chłopiec z Rwandy. – A mnie będzie brakować tańca – dodała dziewczynka z Ugandy.

    Projekt, który w Europejskim Roku Wolontariatu wsparło Przedstawicielstwo Komisji Europejskiej, owocuje przyjaźnią i większą otwartością na świat. Nawet jeśli jego młodzi uczestnicy nie znali zbyt wielu słów we wspólnym języku angielskim, pomagały im gesty, uśmiechy i po prostu dobra energia. Wspólnym środkiem komunikacji stał się dla nich taniec, który – jak powiedział jeden z wychowanków Brave Kids – nie wymaga tłumaczenia.

    Rolę sztuki w integrowaniu dzieci i młodzieży, którzy przeżyli traumę wojny, stracili rodziców lub żyją w gettach społecznych bądź na emigracji, podkreślali też wszyscy seminarzyści.

    Wytańczyć zmianę

    
                  
                jpeg - 267 KB [267 KB] 
                  
                jpeg - 244 KB [244 KB]
    
                  
                jpeg - 272 KB [272 KB] 
                  
                jpeg - 279 KB [279 KB]

    (zdj. Joanna Stoga)

    – Poprzez nasz projekt Breakdance Project Uganda promujemy zmiany społeczne i poczucie odpowiedzialności wśród młodych ludzi – opowiadał Tekya Abramz , charyzmatyczny B-boy z Ugandy – W moim kraju żyje około 50 plemion, a każde z nich mówi innym językiem. Edukacja nie jest za darmo i taniec okazał się jedynym językiem, który nie wymagał ani słów, ani zaawansowanej wiedzy.

    Hip hop i breakdance stały się sposobem na budowanie własnej wartości i odkrywania własnego „ja”. Żeby czynić zmianę w swoim środowisku, trzeba najpierw nauczyć się doceniać siebie samego, a także całe swoje dziedzictwo. Pan Abramz wykorzystuje taniec, by pokazywać swoim podopiecznym, że ucząc się ruchów, nie tylko nabywają wiedzę, ale mogą się nią również dzielić z innymi.

    – W naszej organizacji każdy jest uczniem i każdy jest nauczycielem, bo nie można prowadzić innych, jeśli samemu się tego nigdy nie doświadczyło.

    Jednak taniec to tylko początek. Młodzi i początkujący B-boye biorą też udział w zajęciach plastycznych, filmowych i teatralnych. Wszystko to organizowane jest po to, by nauczyli się uczyć i uwierzyli, że mogą osiągnąć więcej.

    Motywacja pana Abramza wynika z jego własnych doświadczeń: – Kiedy byłem dzieckiem, miałem wrażenie, że „sierota” to moja drugie imię. Tak mnie wszyscy przedstawiali. Zawsze dodając „sierota”. Szukałem takiego miejsca, gdzie mógłbym być po prostu dzieckiem.

    Odnalazł je w sztuce, sztuce, która stwarzała przestrzeń dającą się dzielić z innymi. Jest to niezwykle ważne, bo jak powiedział Ugandyjczyk: „Nie znajdzie się jedności tam, gdzie brakuje czynnika jednoczącego. Na początku trzeba oddać jakiś kawałek siebie, aby uczynić miejsce na coś, co będziemy mogli dzielić z innymi”.

    (zdj. Joanna Stoga)

    Zaczarować świat

    Haruhiro Shiratori z Japonii stracił 10 lat temu syna, który pracował na najwyższym piętrze jednej z wież World Trade Center. Z osobistej tragedii pozwolił mu się otrząsnąć obraz, który zobaczył w telewizji – afgańskie dzieci szkolone na żołnierzy. Pomyślał wtedy, że jeśli czegoś nie zrobi, ci mali Afgańczycy wyrosną na takich samych terrorystów, jacy przyczynili się do śmierci jego syna.

    – Chciałem coś zrobić, ale nie znałem ani afgańskiego, ani kultury Afganistanu. Nie miałem żadnego środka komunikacji z nimi. I wtedy wpadłem na pomysł, że nauczę się magicznych sztuczek, które nie wymagają słów – opowiadał pan Shiratori.

    Podczas swojej pierwszej wizyty w Afganistanie odwiedził w szpitalu dzieci, okaleczone po wybuchach min. Te dzieci nie uśmiechały się. Dopiero kiedy zaczął pokazywać im różne sztuczki, pojawiły się pierwsze uśmiechy i radość.

    Praca z dziećmi to nie wszystko. Pan Shiratori jest aktywistą społecznym. Spotyka się z politykami, pisze listy, pragnąc obudzić sumienia i świadomość, że wojna zabija tak samo po obu stronach barykady. Uważa też, że najważniejszym środkiem do budowania pokoju jest edukacja i rozmowa.

    – Interakcja jest najważniejsza. Kiedy rozmawiasz z człowiekiem, to tak, jakbyś dostawał jakiś jego kawałek i to cię zmienia na lepsze. Ciągle i wszędzie powtarzam, że dla pokoju wystarczyłoby, aby każdy z nas spojrzał na swojego sąsiada i po prostu troszczył się o niego.

    Zaangażować, by zrozumieć

    Dzieci są wizjonerami przyszłości – co do uniwersalności tych zdań nie miał wątpliwości żaden z uczestników seminarium. Jak jednak przekazać wizję pokojowej przyszłości dzieciom, które od urodzenia znają tylko wojnę? Palestyński teatr, Ashtar Theatre, prowadzony przez Iman Aoun, postawił sobie za zadanie budowanie mostów międzykulturowych poprzez sztukę teatralną.

    – Uczymy nasze dzieciaki, że nikt z nas nie jest na świecie sam. To bardzo ważne, bo ludziom, którzy żyją w ciągłym strachu i traumie, wydaje się, że są jedyni na świecie – mówiła pani Aoun – w naszym projekcie staramy się pokazać świat w kontekście lokalnym i globalnym, zaczynamy od małych, domowych projektów, którymi chcemy zarazić resztę świata.

    Wolontariusze teatru Ashtar wierzą, że dialog na scenie teatralnej zmienia uczestników, którzy nie tylko wyrażają swoje kwestie, ale muszą przede wszystkim słuchać się nawzajem i reagować na wspólne kwestie. To szczególnie ważne w Palestynie, gdzie, według pani Aoun, trzeba od nowa kształtować w dzieciach moralność i poczucie własnej wartości. – Śmierć moralna, ciągła opresja prowadzą jedynie do gniewu i konfliktów.

    Teatr Ashtar stworzył przedstawienie pt. Gaza Mono-Logues, zapisywane właśnie w ten sposób, aby podkreślić, że mimo wszystko chodzi o komunikację dwukierunkową. Dzieci-aktorzy wypowiadają się w formie monologu, ponieważ przede wszystkim chcą być wysłuchane, ale w następnym etapie są gotowe poznać wrażenia i opinie tych, którzy ich oglądają.

    – W naszym projekcie oddaliśmy głos dzieciom. Głos, który sprzeciwia się każdej wojnie na świecie, bo niszczy ona życia dzieciom, które nie mają z nią nic wspólnego – z przekonaniem mówiła Iman Aoun – Najbardziej aktywne w naszym projekcie muszą być dzieci, bo wierzymy w to, co powiedział Arystoteles „zaangażuj mnie, a zrozumiem”.

    Sobota, 9 maja, to ostatni dzień seminarium Brave Kids. Na koniec jego uczestnicy obejrzeli przedstawienie Gaza Mono-Logues.

    Zobacz też: Brave z wolontariatem

    Ostatnia aktualizacja: 02/08/2011  |Początek strony