Ścieżka nawigacji


PRZYDATNE LINKI
Twoje prawa Twoja przyszłość
Duńska prezydencja w UE
Europejski Rok Aktywności Osób Starszych i Solidarności Międzypokoleniowej
50-lecie Wspólnej Polityki Rolnej
Portal Unii Europejskiej
Europejski portal e-sprawiedliwość
Opuszczają Państwo portal Europa i wchodzą na inną stronę internetową, której polityka ochrony prywatności może się różnić od tej w portalu Europa.
„Generation Awake" - Twoje wybory zmieniają świat!
Biuro Informacyjne Parlamentu Europejskiego
José Manuel Barroso - przewodniczący Komisji Europejskiej
Viviane Reding - Wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej, sprawiedliwość, prawa podstawowe i obywatelstwo
EFS
Konkurs „Pokolenie 1992”
Erasmus 25 lat
Ludzka Twarz EFS
Opuszczają Państwo strony Komisji Europejskiej i wchodzą na stronę PRESSEUROP, która jest siecią wydawnictw prasowych
Opuszczają Państwo stronę Komisji Europejskiej i wchodzą na stronę EURANET - to wspólne przedsięwzięcie kilkunastu radiofonii europejskich poświęcone tematyce UE
Brave z wolontariatem
Wyślij tę stronę pocztą elektronicznąWyślij tę stronę pocztą elektronicznąPrintPrint

08/07/2011 10:53:50

Integrowanie uchodźców poprzez sztukę, wychowywanie dzieci w filozofii przebaczenia i dialog jako forma zbliżania mniejszości etnicznej ze społeczeństwem większościowym – to najważniejsze pierwszego dnia seminarium Brave Kids. Przedstawiciele organizacji wolontariackich z Polski, Rwandy i Czech porównywali swoje doświadczenia z pracy z dziećmi uchodźców, zagrożonych wykluczeniem lub osieroconych. Komisja Europejska jest parnterem wrocławskiego Brave Festival.

    Brave z wolontariatem

    Wolontariat to działanie, a nie słowa – tymi słowami otworzyła seminarium Brave Kids Natalia Szczucka, dyrektor Przedstawicielstwa Regionalnego Komisji Europejskiej – Sama byłam wcześniej wolontariuszką, więc doskonale rozumiem, jaka to ważna praca. Komisja Europejska ogłosiła 2011 Europejskim Rokiem Wolontariatu właśnie dlatego, aby dać wolontariuszom nowe możliwości rozwoju nie tylko zawodowego, ale również osobistego.

    Dzięki partnerstwu z Przedstawicielstwem Komisji Europejskiej w Polsce poznają Państwo niezwykłych ludzi, którzy zmieniają swoje środowisko i ludzi wokół siebie – wtórowała jej Anastazja Korczak, producentka projektu Brave Kids.

    Brave Kids to projekt realizowany w ramach festiwalu Brave, w którym udział biorą wrocławskie rodziny wolontariackie przyjmujące pod swoje dachy dzieci osierocone, z mniejszości czy rodzin w trudnej sytuacji życiowej. W tym roku goszczą dzieci z Polski, Rwandy i Czech.

    W ramach obchodów Europejskiego Roku Wolontariatu Przedstawicielstwo Komisji Europejskiej w Polsce postanowiło zaprosić przedstawicieli organizacji i stowarzyszeń z różnych krajów i kontynentów, którzy zgodzili się opowiedzieć o swoich doświadczeniach z pracy z dziećmi. W pierwszym dniu seminarium uczestnicy spotkali się z przedstawicielem Polski, Rwandy i Republiki Czeskiej.

    
                  
                jpeg - 223 KB [223 KB] 
                  
                jpeg - 232 KB [232 KB]
    
                  
                jpeg - 204 KB [204 KB] 
                  
                jpeg - 227 KB [227 KB]

     

    Sztuka, która łączy 

    Warszawskie Stowarzyszenie „Praktycy kultury” od kilku lat prowadzi integrujące zajęcia artystyczne dla dzieci uchodźców, przede wszystkim z Czeczeni, które trafiły z rodzinami na Mazowsze. Prezes Stowarzyszenia Daniel Brzeziński tak opowiadał o misji swojej organizacji: 

    – Gdyby kierować się tylko przekazem medialnym, okazałoby się, że w Polsce nie ma uchodźców. W grupie artystów i przyjaciół, która tworzy stowarzyszenie, zainteresowaliśmy się uchodźcami na Mazowszu i postanowiliśmy pomóc przede wszystkim dzieciakom w integrowaniu się z polskimi rówieśnikami. Postanowiliśmy postawić na pomoc kulturową, integrację przez sztukę – okazało się, że jesteśmy pionierami. 

    
                  
                jpeg - 171 KB [171 KB] 
                  
                jpeg - 293 KB [293 KB]
    
                  
                jpeg - 261 KB [261 KB] 
                  
                jpeg - 294 KB [294 KB]

    (zdj. Joanna Stoga)

    Stowarzyszenie prowadzi zajęcia teatralne, sportowe, z hip hopu czy chodzenia na szczudłach. 

    – Wierzymy, że integracja może zdarzyć się znacznie szybciej dzięki wspólnym, osobistym przeżyciom rówieśników – mówił Daniel Brzeziński – nawet jeśli wykonają razem krótkie zadanie, mały projekt, mają już wspólny punkt odniesienia.

    Stowarzyszenie zaobserwowało, że dużym problemem wśród dzieci czeczeńskich było zanikanie ich języka, co osłabiało ich poczucie przynależności do własnej grupy narodowej. Po czeczeńsku dzieci mówią tylko w domu, nie potrafią już pisać, bo tylko w nielicznych polskich szkołach są zajęcia z języka mniejszości. 

    – Zrobiliśmy pierwszy w Warszawie spektakl inscenizujący legendę czeczeńską, po czeczeńsku, aby dzieci uchodźców i polskie mogły poznać wzajemnie swoje tradycje – dodał Brzeziński. Ważne bowiem jest, by język ojczysty był kontynuowany i nie stawał się w nowym kraju powodem do wstydu czy konfliktu tożsamościowego. 

    Projekt „Integracja kreatywna”, czyli poprzez sztukę i wspólne zajęcia z artystami był współfinansowany przez Unię Europejską. 

    
                  
                jpeg - 238 KB [238 KB] 
                  
                jpeg - 226 KB [226 KB]
    
                  
                jpeg - 236 KB [236 KB] 
                  
                jpeg - 250 KB [250 KB]

     

    Moc muzyki i przebaczenia 

    Kiedy Jean Paul Samputu założył w Rwandzie organizację Mizero, co znaczy nadzieja, miał przede wszystkim na celu ratowanie dzieci osieroconych po ludobójstwie w 1994 r., kiedy w trzy miesiące wymordowano milion osób. 

    – Wtedy, w latach dziewięćdziesiątych, po traumie ludobójstwa, widziałem dzieci, które nie chciały słuchać, nie umiały się uśmiechać, nie umiały śpiewać – mówił pan Samputu – najtrudniejsze było znaleźć sposób dotarcia do nich i najskuteczniejsza okazała się muzyka. 

    Początki były bardzo trudne. Jean Paul Samputu sam musiał najpierw znaleźć w sobie przebaczenie dla przyjaciela z plemienia Hutu, który zabił jego ojca z plemienia Tutsi, aby ideę tę krzewić dalej. 

    – Przebaczenie wyzwoliło przede wszystkim mnie samego. Dopiero kiedy je w sobie odnalazłem, sam mogłem zacząć śpiewać – podkreślał – Teraz pragnę nauczyć przebaczenia dzieci, bo musimy pamiętać, że ten nasz dzisiejszy świat należy już do nich. To one już dziś budują swoją i naszą przyszłość, dlatego tak ważne jest, by wyrosły z dobrymi wartościami. 

    Ludobójstwo w Rwandzie było częściowo skutkiem wielopokoleniowego kultywowania niechęci między Hutu i Tutsi, organizacja Mizero próbuję przerwać ten krąg nienawiści i wzajemnej nieufności, zaczynając od edukacji najmłodszych, najpierw przez muzykę, wspólną modlitwę, następnie szkolne projekty. 

    – Kilka lat temu zauważono, że między dziećmi Tutsi i Hutu znowu rodzą się konflikty, co znaczy, że ciągle wynoszą nienawiść z domu. Wprowadzono zajęcia, które miały im przybliżyć okropieństwa ludobójstwa i uczulić je na wszelkie negatywne zachowania. W 2008 r. zrobiliśmy taki projekt, że zaprowadziliśmy nasze sieroty, które uczymy szanować i przebaczać, do szkół z dziećmi, które mają rodziców. Proszę sobie wyobrazić, że nasze sieroty uczyły te dzieci, że należy kochać i szanować swoich rodziców, bo bez nich jest się na świecie samemu. To było niesamowite. 

    Mały i duży muszą się spotykać 

    300 tysięcy z 10 milionów mieszkańców Republiki Czeskiej to Romowie. Ich historia XX w. jest tragiczna. Wojna, powojenne przesiedlenia i wykluczenie, izolacja. Dopiero w latach 90. powstały pierwsze projekty, które przestawały z automatu wysyłać dzieci romskie do szkół specjalnych, a zaczynały wprowadzać programy wyrównawcze. O problemach czeskich Romów opowiadał Czech i Rom Vojta Lavička, na co dzień skrzypek, dziennikarz i członek zespołu i organizacji Gipsy.cz. 

    – Problemem Czech są „getta” romskie. Romów izoluje się od Czechów, czescy rodzice nie chcą, by ich dzieci były w klasach z Romami, a romscy rodzice wolą, by ich dziecko było w klasie romskiej – zwracał uwagę Vojta Lavička – To ogromne wyzwanie dla naszych wolontariuszy, którzy pośredniczą w integracji. 

    W latach 90. w Czechach utworzono zawód nauczyciela – asystenta romskiego, który miał pomagać nie tylko dziecku w szkole, ale zapoznać się też z jego rodziną i sytuacją życiową. Dziś organizacja Gipsy.cz współpracuje z uczelniami, które kierują studentów pedagogiki na obowiązkowe praktyki do rejonów zamieszkałych przez Romów, by choć w ten sposób zapewnić interakcję między tą mniejszością etniczną a większością czeską. 

    – Musimy ze sobą rozmawiać. Nawet jeśli są konflikty, to jest to jedyny sposób na konfrontację, zrozumienie i rozwiązanie problemu – podkreślał – Bezpośredni kontakt pomaga zrywać ze stereotypami: Czesi mogą się przekonać, że nie każdy Rom to darmozjad, a Romowie mogą zobaczyć, że jest dla nich alternatywa, a nie żyć ciągle w przekonaniu, że edukacja to nie dla nich i że są skazani tylko na ciężką pracę. 

    Na koniec zwrócił się jeszcze do Jean-Paula Samputu: – Chciałem Panu podziękować za słowa o przebaczeniu. To naprawdę wielkie przesłanie. Poza tym sam jestem muzykiem i też rozumiem, jak wielką moc ma muzyka w łączeniu ludzi. Pracuję z dziećmi w Czechach, może trochę inaczej niż Pan i w innym kontekście, ale zależy mi, by dostały taki sam przekaz, o jakim Pan mówił. 

    Kiedy obaj inspirujący wolontariusze uścisnęli sobie dłonie, cała sala biła brawa. Bo, jak powiedział Rwandyjski gość, by dawać nadzieję, trzeba ją w sobie mieć, a seminarzyści Brave Kids mają jej całe pokłady. 

    Wolontariat dla każdego 

    Choć seminarium Brave Kids poświęcone jest przede wszystkim pracy wolontariuszy z dziećmi, dyrektor Natalia Szczucka poprosiła jednak, aby nie zapominać, że wolontariat nie jest tylko dla młodych osób: 

    – Spotkałam w swoim życiu osoby w wieku 70 i 80 lat, z pasją oddające się pracy wolontariackiej, dzięki czemu czuli się szczęśliwi i młodzi. Dlatego – zwróciła się do festiwalowych wolontariuszy – idźcie i zarażajcie swoją pasją swoich dziadków i rodziców. I nie zmieniajcie się, kultywujcie w sobie tą pasję i aktywność, z jaką tutaj przyszliście. 

    Wcześniejsze informacje:

    Wolontariusz zawodowiec 

    W pierwszej kolejności wyczerpały się miejsca na warsztaty z komunikacji międzykulturowej, ale chwilę później nie było też już miejsc na zajęciach z obsługi klienta i imprez masowych - powiedziała Ewa Timigeriu, opiekunka festiwalowych wolontariuszy - zainteresowanie było ogromne, większość z naszych wolontariuszy chodziła po kolei na wszystkie proponowane zajęcia.

    A było z czego wybierać: historia wolontariatu, współpraca przy organizacji dużych imprez, ale również sztuka relaksacji czy obsługi programów Word i Excel. Wolontariusze Brave Festival zostali przygotowani merytorycznie i duchowo do licznych zadań, które wiążą się z tak dużym przedsięwzięciem z udziałem dziesiątków artystów i tysięcy uczestników.

    Tak duże zaangażowanie wolontariuszy w festiwal to powód do dumy dla organizatorów, bo, jak pokazują ostatnie badania stowarzyszenia Klon/Jawor, w 2010 jedynie 16% Polaków poświęciło dobrowolnie swój czas na rzecz jakiejś organizacji lub grupy, co plasuje nas na szarym końcu eurpejskiej średniej.

    Proponując w ramach partnerstwa z Brave Festival tak zróżnicowane szkolenia i warsztaty dla wolontariuszy, chcieliśmy zerwać ze stereotypem wolontariusza jako piątego koła u wozu i pokazać, że to osoba z ogromnym potencjałem, który wystarczy jedynie odpowiednio ukierunkować, by pozyskać fantastyczne wsparcie - podkreślała Katarzyna Pszczoła z Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce. - Wolontariusze to najczęście osoby niezwykle zmotywowane i gotowe do podejmowania trudnych wyzwań, a ambitne szkolenia na początku dają im również poczucie, że organizacja, dla której chcą pracować, widzi i docenia w nich potencjał intelektualny.

    Z punktu widzenia organizatorów festiwalu równie ważne było to, że wspólne szkolenia i warsztaty stały się też w naturalny sposób okazją do lepszego poznania się wolontariuszy, a w efekcie lepszej współpracy między nimi. 

    Po raz pierwszy w tym roku widzieliśmy, jak bardzo wolontariusze zżyli się ze sobą jako grupa - ocenia Anastazja Korczak, producent generalny projektu Brave Kids w ramach festiwalu - miało to kapitalne przełożenie na ich dalszą współpracę, sprawniejszą koordynację i wzajemną pomoc.  

    Jak pracować z wolontariuszami

    Komisja Europejska, szczególnie w Europejskim Roku Wolontariatu, zwraca uwagę na korzyści płynące z takiej formy współpracy. W ramach Brave Festival Przedstawicielstwo Komisji Europejskiej w Polsce zorganizowało również spotkania producentów festiwali współpracujących z wolontariuszami, których zadaniem było zastanowienie się nad strategią i standardami organizacji pracy wolontariackiej.

    Na spotkaniach mowa była między innymi o unijnej inicjatywie Młodzież w Działaniu, w której ta forma aktywności społecznej jest szczególnie ważna.

    Podczas rozmów padła też bardzo ważna propozycja - zauważyła Ewa Timigeriu - żeby pomysły na projekty wolontariackie częściej czerpać od samych wolontariuszy, a nie szukać wolontariuszy, kiedy projekt jest już realizowany. Nam najbardziej zależy na współpracy z osobami zmotywowanymi, które rozumieją po co chcą być wolontariuszami, i najczęściej są to też osoby, które proponują najciekawsze inicjatywy.  

    Burza mózgów pokazała też, że konieczna jest ściślejsza współpraca międzynarodowa, tak by standardy pracy z wolontariuszami i metody ich motywowania były wszędzie porównywalne.  

    Cieszę się, że dzięki naszemu partnerstwu udało się zainspirować nie tylko wolontariuszy, ale przede wszystkim przedstawicieli organizacji, które z nimi współpracują - podsumowuje Katarzyna Pszczoła - to bardzo ważne, żeby widzieli w wolontariuszu wiedzę, z którą przychodzi do pracy i którą należy w nim rozwijać.

    Zobacz też: Odważny wolontariat

    Ostatnia aktualizacja: 25/07/2011  |Początek strony