|
To bezpośredni efekt pozytywnego wyniku referendum, jakie 2 października odbyło się w Irlandii. Prezydent Kaczyński zapowiadał wcześniej, że jeżeli Irlandczycy zagłosują na TAK, on nie będzie zwlekał ze złożeniem swojego podpisu na dokumencie zatwierdzającym traktat reformujący Unię Europejską.
| | [2 MB] | |
Dopiero zmiana decyzji narodu irlandzkiego spowodowała, że Traktat z Lizbony odżył i nie ma żadnych przeszkód, żeby go ratyfikować - tłumaczył w sobotę Prezydent RP Lech Kaczyński. Jeszcze przed złożeniem podpisu, prezydent mówił, że "dzisiaj nadszedł dzień, z punktu widzenia naszej historii i historii Wspólnoty, bardzo istotny".
Przypomniał, że "od wielu miesięcy twierdził, że ratyfikuje traktat lizboński, wtedy gdy naród irlandzki zmieni swoją opinię, którą wyraził, w pierwszym referendum w 2008 roku".
Posłuchaj co działo się w Pałacu Prezydenckim.
Ratyfikując Traktat z Lizbony prezydent Lech Kaczyński przypieczętował bardzo ważny rozdział w historii Polski i Unii Europejskiej - mówił w Warszawie szef Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso. Jak podkreślał - bez polskiej walki o wolność nie mielibyśmy zjednoczonej Europy, którą mamy dzisiaj.
| | [2 MB] | |
Pod wieloma względami traktat oznacza zamknięcie pierwszego etapu rozszerzenia, podczas którego uczyliśmy się nowego sposobu działania i nawiązywania nowych kontaktów - ocenił Barroso.
Barroso zauważył, że Lech Kaczyński złożył swój podpis pod dokumentem w tej samej sali, w której toczyły się kiedyś rozmowy przy Okrągłym Stole. Należy oddać hołd Polsce, bez polskiej walki o wolność nie mielibyśmy zjednoczonej Europy, którą mamy dzisiaj - powiedział Barroso.
Wskazywał na fakt, że dzięki traktatowi z Lizbony "mamy instrumenty, by Europa mogła rozwijać się w sposób demokratyczny, mogła odgrywać swoją rolę na scenie międzynarodowej".
Przed chwilą Polska dołączyła do 26 innych państw, które już ratyfikowały traktat Lizboński. Można powiedzieć: czas najwyższy. Nasi obywatele nie interesują się tak bardzo traktatami, ale bardzo interesują się tym, co my politycy potrafimy zrobić dla nich - mówił z kolei szef europarlamentu Jerzy Buzek.
Obejrzyj materiał filmowy z Pałacu Prezydenckiego.
Jego zdaniem po wejściu w życie trakatu z Lizbony Parlament Europejski będzie miał znacznie więcej do powiedzenia niż obecnie. Jestem przekonany, że w niedługim czasie 27 państw UE ratyfikuje traktat i że wejdzie on w życie w tym roku - mówił Jerzy Buzek.
O większej roli Parlamentu Europejskiego, ale i parlamentów krajowych mówił z kolei premier Szwecji Fredrik Reinfeldt. To jego kraj sprawuje teraz półroczne przewodnictwo w Unii Europejskiej. Reinfeldt podkreślał też, że dzięki traktatowi UE ma szansę na mocniejszą pozycję na arenie międzynarodowej.
Oczekiwania Europy wobec Polski i Polaków są bez porównania większe niż jeszcze rok temu, czy kilka miesięcy temu - wskazywał premier Donald Tusk. Podkreślał, że Polska bez kompleksów i bez lęków decyduje się na dalszą integrację Unii Europejskiej, bo czuje się dobrze we Wspólnocie. Jesteśmy gotowi stać się odpowiedzialnym współliderem wszystkiego co dzieje się w UE - przekonywał Tusk. W jego opinii podpis Lecha Kaczyńskiego jest tego najlepszym dowodem.
Już pod podpisaniu dokumentu, prezydent Kaczyński dowodził, że choć większość Polaków popiera i Unię Europejską i traktat lizboński, to nie wolno zapominać o tych, którzy mają wątpliwości.
Oni są też naszymi współobywatelami. Może w Polsce jest ich mniej niż gdzie indziej, ale trzeba ich przekonywać. Mam nadzieję, że to nie przede wszystkim my w Polsce, ale Europa ich przekona, Unia Europejska ich przekona, że dalsze rozwiązania, które pociąga za sobą Traktat Lizboński, to nie są rozwiązania komukolwiek odbierające podmiotowość - mówił Kaczyński.
Już tylko Czesi
Współpracownicy prezydenta Kaczyńskiego od kilku tygodni deklarowali, że szef państwa ratyfikuje traktat zaraz po tym, gdy zostanie on zaakceptowany przez Irlandczyków.
W czerwcu 2008 r. w pierwszym referendum większość tamtejszych wyborców powiedziała traktatowi NIE, blokując jego wejście w życie. Po niespełna półtora roku w Irlandii zorganizowano drugi plebiscyt – tym razem za traktatem opowiedziało się 2/3 głosujących.
Po ratyfikowaniu traktatu przez polskiego prezydenta ostatnim krajem, który go nie zatwierdził, będą Czechy. Pod koniec września prezydent Vaclav Klaus skierował traktat po raz drugi do rozpatrzenia przez Trybunał Konstytucyjny.
|