Przedstawicielstwo w Polsce

Delegowanie z zastrzeżeniami

/poland/file/160908thyssenmainjpg_pl160908_thyssen_main.jpg

Projekt dyrektywy na temat delegowania pracowników był głównym tematem jednodniowej wizyty w Polsce Marianne Thyssen (czwartek 8 września 2016 r.). Komisarz europejska ds. zatrudnienia, spraw społecznych, umiejętności i mobilności pracowników rozmawiała z minister rodzinny, pracy i polityki społecznej Elżbietą Rafalską, przedstawicielami związków zawodowych oraz organizacji pracodawców. 

09/09/2016

Inicjatywę Komisji Europejskiej pozytywnie ocenili związkowcy. Ich zdaniem, dyrektywa ureguluje obszary wymagające nowych rozwiązań prawnych. Ponadto – jak argumentowano - konkurowanie niskimi kosztami pracy de facto hamuje rozwój polskiej gospodarki.

Odmienne zdanie nt. projektu wyraziła minister Rafalska wskazując, że Polska nie popiera wprowadzenia nowych przepisów ze względu na ograniczanie konkurencyjności polskich firm. Strona polska jest dodatkowo zawiedziona nie uwzględnieniem przez Komisję Europejską sprzeciwu parlamentów 11 krajów członkowskich (tzw. procedura żółtej kartki).

Podobne opnie wyrażali przedstawiciele pracodawców. Ich zdaniem nowe przepisy spowodują wyeliminowanie znacznej części polskich firm z rynków innych państw członkowskich. Pracodawcy wskazywali, że w projekcie dyrektywy zastosowano niejasne pojęcia, co może przynieść wzrost obciążeń administracyjnych dla pracodawców delegujących pracowników i zahamuje swobodę świadczenia usług.

Oświadczenie Marianne Thyssen

Polska jest krajem, który deleguje najwięcej pracowników, ponad 400 tysięcy w skali roku. Chcę upewnić się, że ci ludzie będą traktowani rzetelnie, sprawiedliwie, nie będą obywatelami drugiej kategorii i otrzymają dokładnie takie samo wynagrodzenie za wykonaną pracę, jak pracownicy w danym kraju. I to właśnie jest celem mojej propozycji. Cieszę się, że w Polsce uzyskałam potwierdzenie, że związki zawodowe podzielają te ambicje i także domagają się sprawiedliwych warunków dla delegowanych pracowników. Wsłuchiwałam się również uważnie w głos przedstawicieli federacji pracodawców. Wiem, że niektórzy z nich są rozczarowani, tym niemniej jestem przekonana, że jakość i doskonałe kompetencje polskich usługodawców będą dalej kluczem do sukcesu w całej Europie.

Miałam również bardzo otwartą i ciekawą dyskusję z minister Rafalską, z którą spotykałam się już wielokrotnie. Chociaż nie mamy pełnego porozumienia, to przynajmniej ustaliłyśmy, że dbamy o tworzenie miejsc pracy w Polsce i ich jakość oraz o to, by wolność świadczenia usług i system delegowania pracowników zostały zachowane jako bardzo cenne dobro, bo jest to czynnik, który działa na korzyść Polski i Europy. Potrzebujemy większej mobilności pracowników, ale w oparciu o zasady, które są klarowne, sprawiedliwe i ogólnie szanowane.

Kontekst

Nowe uregulowania prawne są odzwierciedleniem zobowiązania wyrażonego w wytycznych politycznych dla obecnej Komisji dotyczącego promowania zasady, zgodnie z którą ta sama praca w tym samym miejscu powinna być wynagradzana w ten sam sposób.

Delegowanie pracowników ma miejsce wówczas, gdy usługi są świadczone ponad granicami w ramach jednolitego rynku. Pracownik delegowany jest zatrudniony w jednym państwie członkowskim UE, ale wysłany przez swego pracodawcę do pracy tymczasowej w innym państwie członkowskim.

W latach 2010–2014 liczba pracowników delegowanych wzrosła prawie o 45 proc. W 2014 r. około 1,9 mln europejskich pracowników zostało oddelegowanych do pracy w innych państwach członkowskich. Delegowanie pracowników jest szczególnie częste w sektorze budownictwa, w przemyśle wytwórczym i w sektorach usług, takich jak usługi osobiste (edukacja, zdrowie i opieka społeczna) oraz usługi dla przedsiębiorstw (administracyjne, specjalistyczne i usługi finansowe). Ocenia się, że ok. 430 tys. pracowników delegowanych w UE to pracownicy z Polski.