Przykład: Dlaczego w 2008 r. wzrosły ceny ropy i żywności?
Silne wzrosty cen ropy i żywności zaobserwowane na rynku międzynarodowym w 2008 r. to doskonały przykład wzrostu cen spowodowanego popytem. Ilustrują one złożoność zjawiska inflacji. Wzrost cen ropy spowodowany był głównie rosnącym popytem na ropę w sektorach przemysłowych państw rozwijających się (na przykład Chin, Indii itp.). Jako że producenci ropy nie byli w stanie wystarczająco szybko zwiększyć podaży, by nadążyć za popytem, w lipcu 2008 r. cena ropy poszybowała w górę. Miało to bezpośredni wpływ na produkty rolne: ceny wzrosły z powodu wyższych kosztów produkcji, np. paliw do maszyn rolniczych czy transportu. Ponadto wzrastające ceny paliw kopalnych zachęciły do produkcji większej ilości biopaliw pochodzenia roślinnego jako alternatywnego źródła energii. Oznaczało to jednak zmianę przeznaczenia terenów rolniczych i przejście od produkcji żywności, np. pszenicy, na wytwarzanie biomasy. To z kolei zmniejszyło podaż żywności i doprowadziło do presji zwyżkowej na ceny artykułów spożywczych, np. chleba.
Globalna inflacja cen ropy i żywności
Ceny podlegają prawom podaży i popytu. Jeśli państwa produkujące ropę naftową zmniejszają produkcję, jak miało to miejsce w latach 70. XX wieku w czasie kryzysu naftowego, cena paliw na stacjach benzynowych wzrasta, a co za tym idzie rosną koszty utrzymania samochodu. Jest to przykład inflacji spowodowanej podażą. A jednak jeśli produkcja ropy pozostaje na niezmienionym poziomie, natomiast wzrasta liczba samochodów na drogach, wówczas ceny paliw na stacji benzynowej mogą nadal rosnąć, ponieważ przybywa kierowców, którzy muszą „podzielić się” tą samą ilością paliwa. Stacje benzynowe sprzedają zatem ten towar po wyższych cenach. Jest to przykład inflacji spowodowanej popytem.
Ogólnie rzecz biorąc, jeśli podaż danego towaru konsumpcyjnego spada, wówczas producent może zażądać wyższej ceny. To samo dotyczy sytuacji, gdy popyt na dany produkt konsumpcyjny rośnie, podczas gdy podaż pozostaje niezmienna. Oczywiście prawidłowość ta sprawdza się także w odwrotnej sytuacji, gdy mamy wzrastającą podaż przy stałym popycie lub spadający popyt przy stałej podaży. Oba te przypadki mogą doprowadzić do spadku cen. Zwykle, gdy wzrasta popyt, wzrastają i ceny. Z kolei, gdy czasy są trudne i wydaje się mniej pieniędzy, ceny mają tendencję zniżkową. Zmiany w podaży i popycie nazywamy „stymulatorami” inflacji.